Włoska prasa o "smutnym pożegnaniu" Polski
17.06.2008
, aktualizacja: 17.06.2008 11:06
"Smutne pożegnanie", "niezdarny powrót do domu" - tak o rozstaniu polskiej reprezentacji z piłkarskimi mistrzostwami Europy pisze wtorkowa włoska prasa.
Gazety zwracają uwagę na słabość polskiej reprezentacji i zastanawiają się, dlaczego rewelacyjny według nich Ebi Smolarek większość meczu z Chorwacją przesiedział na ławce.
"La Gazzetta dello Sport" podkreśla, że Polska nie dała rady Chorwacji, która wystawiła swój drugi, nie najmocniejszy skład. Wynik dla Chorwacji mógł być jeszcze wyższy, ale w pierwszej połowie - zauważa - Artur Boruc "ograniczył straty" polskiej drużyny. Polską reprezentację nazywa zaś "mierną".
- Słuszna klęska dla Polski chaotycznej i mało wyróżniającej się, bez Smolarka, który wszedł - czego nie da się wytłumaczyć -dopiero po golu Klasnicia - pisze największa włoska gazeta sportowa. Wyraża zdziwienie tym, że Leo Beenhakker w decydującym o przyszłości na Euro meczu długo trzymał Smolarka na ławce i stwierdza, że była to "ryzykowna decyzja". Dopiero jego wejście na boisko ożywiło "polski atak".
Komentator "Corriere della Sera" jest przekonany, że reprezentacja Polski słusznie wraca do domu, bo z wyjątkiem Brazylijczyka Rogera Guerreiro i bramkarza Artura Boruca- drużyna ta jest słaba i pozbawiona nawet rytmu gry. - Jej prawdziwą gwiazdą pozostaje trener, Holender Leo Beenhakker- dodaje się w artykule na łamach mediolańskiego dziennika. Przypomina się, że Beenhakker mówił, że udział Polski mistrzostwach uważa, że "clou" swej kariery. - Tym samym powiedział wszystko - sarkastycznie ocenia gazeta.
Z uznaniem pisze o grze Klasnicia, który "bez przerwy terroryzował całą polską obronę".
O znakomitej grze strzelcy bramki dla Chorwacji pisze także "La Repubblica". Zwraca uwagę, że po poniedziałkowej klęsce "Polska niezgrabnie wraca do domu", a przecież mogła "zabłysnąć". Aż cztery razy Boruc uratował swoich - stwierdza.
- Polska może sama sobie zarzucać, że grała tak źle, mimo że była rewelacją kwalifikacji - podsumowuje rzymski dziennik. Również i jego sprawozdawca dziwi się, czemu Euzebiusz Smolarek siedział długo na ławce.
"La Gazzetta dello Sport" podkreśla, że Polska nie dała rady Chorwacji, która wystawiła swój drugi, nie najmocniejszy skład. Wynik dla Chorwacji mógł być jeszcze wyższy, ale w pierwszej połowie - zauważa - Artur Boruc "ograniczył straty" polskiej drużyny. Polską reprezentację nazywa zaś "mierną".
- Słuszna klęska dla Polski chaotycznej i mało wyróżniającej się, bez Smolarka, który wszedł - czego nie da się wytłumaczyć -dopiero po golu Klasnicia - pisze największa włoska gazeta sportowa. Wyraża zdziwienie tym, że Leo Beenhakker w decydującym o przyszłości na Euro meczu długo trzymał Smolarka na ławce i stwierdza, że była to "ryzykowna decyzja". Dopiero jego wejście na boisko ożywiło "polski atak".
Komentator "Corriere della Sera" jest przekonany, że reprezentacja Polski słusznie wraca do domu, bo z wyjątkiem Brazylijczyka Rogera Guerreiro i bramkarza Artura Boruca- drużyna ta jest słaba i pozbawiona nawet rytmu gry. - Jej prawdziwą gwiazdą pozostaje trener, Holender Leo Beenhakker- dodaje się w artykule na łamach mediolańskiego dziennika. Przypomina się, że Beenhakker mówił, że udział Polski mistrzostwach uważa, że "clou" swej kariery. - Tym samym powiedział wszystko - sarkastycznie ocenia gazeta.
Z uznaniem pisze o grze Klasnicia, który "bez przerwy terroryzował całą polską obronę".
O znakomitej grze strzelcy bramki dla Chorwacji pisze także "La Repubblica". Zwraca uwagę, że po poniedziałkowej klęsce "Polska niezgrabnie wraca do domu", a przecież mogła "zabłysnąć". Aż cztery razy Boruc uratował swoich - stwierdza.
- Polska może sama sobie zarzucać, że grała tak źle, mimo że była rewelacją kwalifikacji - podsumowuje rzymski dziennik. Również i jego sprawozdawca dziwi się, czemu Euzebiusz Smolarek siedział długo na ławce.
-
racja
sirseb
17.06.08, 12:04
i tyle w temacie.jeszcze nam (polskiej druzynie) troche brakuje.pzdr»
-
Włoska prasa o "smutnym pożegnaniu" Polski
belzebub666666
17.06.08, 15:23
polaczki to największe patałachy świata.»
-
Włoska prasa o "smutnym pożegnaniu" Polski
blindfury
17.06.08, 15:39
a dzis wloskie gazety napisza o swoich miernotach. oni przeciez tez spotkają sie w ćwierćfinałach z kibicami»

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



