Sverkos: Właściwie to chciałem strzelić inaczej
08.06.2008
, aktualizacja: 08.06.2008 00:53
Vaclav Sverkos zdobył zwycięską bramkę w meczu ze Szwajcarią i został bohaterem Czechów. Po meczu zawodnik przyznał jednak, że uderzenie nie wyszło mu tak, jak planował.
Relacja z meczu Szwajcaria - Czechy
- Właściwie to nie strzeliłem tak, jak chciałem... wyszło jak wyszło, ale chciałem strzelić wyżej - wyznał napastnik, dla którego gol w meczu ze Szwajcarią był pierwszym w drużynie narodowej. 24-letni Sverkos ma na koncie zaledwie trzy występy w reprezentacji Czech, ale koledzy z drużyny już wróżą mu wielką karierę. Cztery lata temu Czesi doszli do półfinału Euro, a Milan Baros był królem strzelców turnieju. Czy Vaclav Sverkos może powtórzyć jego wyczyn? - Czemu nie? Jest w wielkiej formie - powiedział Jan Koller pytany przez dziennikarzy o młodszego kolegę.
W meczu ze Szwajcarią Sverkos pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie, zmieniając właśnie Kollera. W 70. minucie strzelił zwycięskiego gola. - To nawet lepiej, ponieważ nasi fani byli dokładnie za bramką... To była najlepsza chwila w moim futbolowym życiu - mówił uradowany Sverkos. Napastnik wie jednak, że to dopiero początek drogi po sukces na Euro. - Przede wszystkim jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem. Najważniejszy jest sukces drużyny. Będę na niego ciężko pracował - mówi 24- letni napastnik.
Vaclav Sverkos, mimo młodego wieku, jest już doświadczonym zawodnikiem. Wychowanek Banika Ostrawa w wieku 20 lat trafił do Bundesligi. W barwach Borussi Moenchengladbach strzelił 17 goli i przeszedł do dużo lepszej Herthy Berlin. Tam jednak nie udało mu się wywalczyć miejsca w podstawowym składzie i rok później znów grał w Borussi. Zaliczył jeszcze epizod w Austrii Wiedeń i wrócił do Banika. Tam odzyskał formę. W poprzednim sezonie strzelił 15 bramek i został królem strzelców ligi czeskiej. Sverkos zachwycił Karela Bruecknera, który włączył go do kadry na Euro 2008. 27 maja w meczu z Litwą napastnik zadebiutował w reprezentacji Czech. Prezentował się na tyle dobrze, że to on, a nie Milan Baros zastąpił w meczu ze Szwajcarią Jana Kollera. Zdobył niezwykle ważną bramkę i być może w następnym meczu wybiegnie już w podstawowej jedenastce Czechów.
Następny mecz drużyna Karela Bruecknera zagra w środę. Jej przeciwnikiem będą Portugalczycy, którzy w pierwszym meczu pokonali Turcję 2:0.
Czeska bulwarówka za polskim przykładem
Jankulovski piłkarzem roku w Czechach
- Właściwie to nie strzeliłem tak, jak chciałem... wyszło jak wyszło, ale chciałem strzelić wyżej - wyznał napastnik, dla którego gol w meczu ze Szwajcarią był pierwszym w drużynie narodowej. 24-letni Sverkos ma na koncie zaledwie trzy występy w reprezentacji Czech, ale koledzy z drużyny już wróżą mu wielką karierę. Cztery lata temu Czesi doszli do półfinału Euro, a Milan Baros był królem strzelców turnieju. Czy Vaclav Sverkos może powtórzyć jego wyczyn? - Czemu nie? Jest w wielkiej formie - powiedział Jan Koller pytany przez dziennikarzy o młodszego kolegę.
W meczu ze Szwajcarią Sverkos pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie, zmieniając właśnie Kollera. W 70. minucie strzelił zwycięskiego gola. - To nawet lepiej, ponieważ nasi fani byli dokładnie za bramką... To była najlepsza chwila w moim futbolowym życiu - mówił uradowany Sverkos. Napastnik wie jednak, że to dopiero początek drogi po sukces na Euro. - Przede wszystkim jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem. Najważniejszy jest sukces drużyny. Będę na niego ciężko pracował - mówi 24- letni napastnik.
Vaclav Sverkos, mimo młodego wieku, jest już doświadczonym zawodnikiem. Wychowanek Banika Ostrawa w wieku 20 lat trafił do Bundesligi. W barwach Borussi Moenchengladbach strzelił 17 goli i przeszedł do dużo lepszej Herthy Berlin. Tam jednak nie udało mu się wywalczyć miejsca w podstawowym składzie i rok później znów grał w Borussi. Zaliczył jeszcze epizod w Austrii Wiedeń i wrócił do Banika. Tam odzyskał formę. W poprzednim sezonie strzelił 15 bramek i został królem strzelców ligi czeskiej. Sverkos zachwycił Karela Bruecknera, który włączył go do kadry na Euro 2008. 27 maja w meczu z Litwą napastnik zadebiutował w reprezentacji Czech. Prezentował się na tyle dobrze, że to on, a nie Milan Baros zastąpił w meczu ze Szwajcarią Jana Kollera. Zdobył niezwykle ważną bramkę i być może w następnym meczu wybiegnie już w podstawowej jedenastce Czechów.
Następny mecz drużyna Karela Bruecknera zagra w środę. Jej przeciwnikiem będą Portugalczycy, którzy w pierwszym meczu pokonali Turcję 2:0.
Czeska bulwarówka za polskim przykładem
Jankulovski piłkarzem roku w Czechach

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




