W piątek "derby" i gorąca noc w Wiedniu

pp, PAP
19.06.2008 , aktualizacja: 19.06.2008 15:52
A A A Drukuj
Chorwaccy kibice na Euro 2008 Fot. Czarek Sokolowski AP Chorwaccy kibice na Euro 2008
Wiedeńska 16. dzielnica i ulice Ottakringer oraz Brunnenmakrt będą w piątek miejscem nie mniejszych emocji niż stadion im. Ernsta Happela, gdzie o godz. 20.45 Chorwacja zagra z Turcją o awans do półfinału piłkarskich mistrzostw Europy.
Chorwaccy kibice na Euro 2008
Fot. Martin Meissner AP
Chorwaccy kibice na Euro 2008

Fot. Daniel Roland AP
Zwycięstwo Chorwatów z Niemcami - jedno z najważniejszych w historii »

Mecz Chorwacji z Turcją określany jest w stolicy Austrii jako "derby Wiednia", a dokładniej jako "derby 16. Bezirku", który zamieszkały jest niemal w całości przez przybyszów z Bałkanów i znad Bosforu. Choć w kibicach obu zespołów wrze południowa, gorąca krew to nie brakuje im szacunku wobec rywali z sąsiedztwa. Nawet wynik typują ostrożnie, obstawiając minimalne zwycięstwo jednej z drużyn, bądź rozstrzygnięcie w rzutach karnych.

Od kilku dni okolice Ottakringer i Brunnenmarkt żyją piątkowym meczem. Próbkę tego, co będzie się działo na ulicach Wiednia po ostatnim gwizdku sędziego w meczu Chorwacji z Turcją, dali fani zespołu spod znaku półksiężyca po wygranej z Czechami, która zapewniła im awans do ćwierćfinału. Wówczas na ulicach, w lokalach i na dachach samochodów niemal do białego rana świętowało ich 30 tys.

- Teraz będzie nas więcej. Z Turcji już jedzie 15 tys. kibiców - poinformował Yunus Kocak prowadzący kawiarnię w tureckiej części Ottakringer.

Według oficjalnych danych z 1 stycznia tego roku, w Wiedniu mieszka ponad 40 tys. ludzi z tureckim paszportem. Chorwatów jest nieco ponad 16 tys.

- Ale nie mamy danych w ilu jeszcze osobach z austriackim obywatelstwem płynie turecka czy chorwacka krew - zaznaczył jeden z miejskich urzędników.

16. dzielnica przybrała już odświętny, piłkarski wygląd. Z okien nieraz bardzo odrapanych kamienic zwisają flagi, witryny sklepów i restauracji również pełne są piłkarskich symboli, a po ulicach większość ludzi chodzi ubrana w koszulki w narodowych barwach.

Chorwaccy właściciele olbrzymiej kawiarni Days już są gotowi na mecz. - Przygotowaliśmy 500 miejsc dla naszych rodaków. Część przyjdzie z okolicznych domów, a reszta dotrze z Zagrzebia - poinformowali.

Według różnych danych z Chorwacji wybiera się do Wiednia od 100 do 200 tys. fanów.

- Termin meczu jest świetny. Ludzie mogą świętować cały weekend. Dlatego należy się spodziewać wielkiego najazdu naszych kibiców - powiedział jeden z chorwackich dziennikarzy przy okazji meczu z Polską w Klagenfurcie.

Z kolei prowadzący kiosk z prasą, napojami i pamiątkami Turek Ahmad dodał: - Gdy Turcja awansowała do ćwierćfinału zamówiłem dodatkowo 400 flag. Dziś zostało ledwie kilka. Już zdążyłem domówić. Po południu mają mi przywieźć.

Według policji wiedeńskiej, do miasta z okazji spotkania Chorwacji z Turcją przybędzie 200 tys. ludzi. Nad bezpieczeństwem czuwać będzie 3500 policjantów.

Ulica Ottakringer będzie zamknięta dla ruchu. Z góry patrolować ją będzie śmigłowiec. - Jak zwykle stawiamy na dialog z kibicami. Pozwolimy im się bawić, a będziemy interweniować tylko wówczas, gdy sytuacja zacznie wymykać się spod kontroli. Damy kibicom sporo swobody w ich dzielnicy, by ograniczyć rozprzestrzenianie się karnawału na inne rejony miasta, choć zapewne w pełni nie uda się tego zahamować - powiedział Christian Stella z wiedeńskiej policji.

Choć kibice zapowiadają przyjazną atmosferę, to w mediach wiele jest komunikatów, by udawali się w rejon stadionu im. Ernsta Happela innymi liniami metra. Ma to jednak głównie związek z sektorami, na które sprzedano bilety dla poszczególnych grup. Podobnie jak w przypadku meczu Austria -Niemcy organizatorzy zdecydowali się na otwarcie rezerwowej tzw. strefy kibiców na stadionie Hanappi. Jednocześnie zaleca się, by w okolicach publicznego oglądania spotkania nie parkować samochodów.

"Zapowiada się długa i gorąca noc" - twierdzą kibice obu zespołów.

Futbolowa rewolucja w Turcji »

Podziel się