Saganowski: nieprzypadkowo Chorwaci już awansowali
14.06.2008
, aktualizacja: 14.06.2008 16:35
To nie przypadek, że Chorwaci po dwóch kolejkach mają zapewniony awans do ćwierćfinałów mistrzostw Europy - przyznał piłkarz reprezentacji Polski Marek Saganowski.
W poniedziałek w Klagenfurcie dojdzie do bezpośredniego meczu obu drużyn; początek o godz. 20.45.
- To nie przypadek, że Chorwaci po dwóch kolejkach mają zapewniony awans do ćwierćfinałów. W sobotę wieczorem mamy pierwszą odprawę im poświęconą, ale oglądaliśmy spotkania przeciwko Austrii i Niemcom. Chorwaccy zawodnicy przewyższali obydwie ekipy, a wynik 1:2 to najmniejszy wymiar porażki dla Niemców - stwierdził Saganowski.
W meczu z Austrią (1:1) Saganowski zagrał nieoczekiwanie na prawej pomocy. Zebrał niezłe recenzje, także za asystę przy bramce Rogera Guerreiro. - Mogę wystąpić na tej samej pozycji, nie ma problemu, ważne, abym zagrał - powiedział 30-letni zawodnik Southamptonu. W drugiej lidze angielskiej ustawiany był jako napastnik.
Na temat Rogera, który niedawno otrzymał polski paszport, wypowiada się w samych superlatywach. - Brakowało nam takiego gracza. Pochodzi z Brazylii, więc tak jak zawodnicy z tego kraju potrafi przetrzymać piłkę, bawić się nią, rzadziej gra z pierwszego uderzenia. My preferujemy prostszy futbol od Rogera - dodał.
Saganowski, podobnie jak wielu innych polskich piłkarzy, nie traci nadziei na awans, mimo zaledwie jednego punktu na koncie. - Nie ma mowy o żadnym oszczędzaniu, w pojedynku Austrii z Niemcami wszystko jest możliwe. Trochę martwią mnie informacje o dużych zmianach w składzie Chorwacji. To niezbyt dobrze, bo ci dublerzy będą chcieli za wszelką cenę pokazać, że im należy się miejsce w wyjściowej jedenastce w ćwierćfinałach - podkreślił były zawodnik m.in. ŁKS Łódź i Legii Warszawa.
- To nie przypadek, że Chorwaci po dwóch kolejkach mają zapewniony awans do ćwierćfinałów. W sobotę wieczorem mamy pierwszą odprawę im poświęconą, ale oglądaliśmy spotkania przeciwko Austrii i Niemcom. Chorwaccy zawodnicy przewyższali obydwie ekipy, a wynik 1:2 to najmniejszy wymiar porażki dla Niemców - stwierdził Saganowski.
W meczu z Austrią (1:1) Saganowski zagrał nieoczekiwanie na prawej pomocy. Zebrał niezłe recenzje, także za asystę przy bramce Rogera Guerreiro. - Mogę wystąpić na tej samej pozycji, nie ma problemu, ważne, abym zagrał - powiedział 30-letni zawodnik Southamptonu. W drugiej lidze angielskiej ustawiany był jako napastnik.
Na temat Rogera, który niedawno otrzymał polski paszport, wypowiada się w samych superlatywach. - Brakowało nam takiego gracza. Pochodzi z Brazylii, więc tak jak zawodnicy z tego kraju potrafi przetrzymać piłkę, bawić się nią, rzadziej gra z pierwszego uderzenia. My preferujemy prostszy futbol od Rogera - dodał.
Saganowski, podobnie jak wielu innych polskich piłkarzy, nie traci nadziei na awans, mimo zaledwie jednego punktu na koncie. - Nie ma mowy o żadnym oszczędzaniu, w pojedynku Austrii z Niemcami wszystko jest możliwe. Trochę martwią mnie informacje o dużych zmianach w składzie Chorwacji. To niezbyt dobrze, bo ci dublerzy będą chcieli za wszelką cenę pokazać, że im należy się miejsce w wyjściowej jedenastce w ćwierćfinałach - podkreślił były zawodnik m.in. ŁKS Łódź i Legii Warszawa.

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




