Austriacy do swoich piłkarzy: Pokonajcie Niemców, a staniecie się nieśmiertelni
16.06.2008
, aktualizacja: 16.06.2008 14:04
Tak jak dla polskiego kibica magiczną nazwą jest Wembley, tak dla austriackich - Cordoba. To w tym argentyńskim mieście w czerwcu 1978 r. Austria pokonała na mundialu Niemcy 3:2, choć przegrywała już 0:2. Decydującego gola w 88. minucie zdobył Hans Krankl. Mecz okrzyknięto "cudem z Cordoby", powstała na jego temat sztuka teatralna, dwie powieści i setki reportaży.
Niemcy boją się Austrii
Hickersberger; Jak rzadko kiedy jest szansa ograć Niemców
Wrzask oszalałego z radości komentatora Ediego Fingera znany jest w Austrii tak samo jak "Sprawiedliwości stało się zadość!" Jana Ciszewskiego, po tym jak rzut monetą zdecydował o wygranej Górnika Zabrze nad Romą w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharu w 1970 roku.
"Chcemy nowej Cordoby!" - grzmią czołówki austriackich gazet od remisu z Polską. I wszyscy święcie w to wierzą. "Już tylko jeden mały krok. Widzieliście Niemców, zagrali z Chorwacją gorzej niż my. Pokonać ich to nie mission: impossible. Zróbcie to, a staniecie się nieśmiertelni, jak Krankl, Prohaska, Hickersberger i reszta bohaterów z Cordoby!" - wzywa piłkarzy "Krone Zeitung". "Zrób to jeszcze raz, Ivo!" - apeluje na okładce do Ivicy Vasticia, strzelca karnego w meczu z Polską, dziennik " sterreich". "Die Presse" nazywa poniedziałkowe spotkanie meczem roku.
Trener Austrii Josef Hickersberger, zwykle bardzo wstrzemięźliwy w deklaracjach, tym razem zrobił wszystko, żeby wyjść na optymistę. - Mamy szanse w tej walce - stwierdził. Dodał, że jego drużyna zrobiłaby wszystko, żeby pokonać Niemcy, nawet gdyby nie miała już szans na awans. - Niemcy to Niemcy. Wielka piłkarska nacja. Wygrana z nimi to głębokie pragnienie każdego austriackiego kibica. Zapytajcie Polaków, oddaliby awans za zwycięstwo nad Niemcami, których nie pokonali jeszcze nigdy. A nam się już udawało. I w Cordobie w 1978 r., i na otwarcie Ernst Happel Stadion w 1986 r. [4:1]. Niemcy są faworytem, ale wierzę w trzecie, historyczne zwycięstwo! - stwierdził.
Wierzy też inny austriacki trener Otto Barić. - To kwestia głowy. Żaden psycholog najlepszymi metodami nie uzyskałby tego, co dał naszym piłkarzom gol w 93. minucie z Polską, a Niemcom porażka z Chorwacją. Oni są na dnie, my na fali. Nas pcha euforia i oczekiwania całego narodu - powiedział. Zgodził się z nim Hans Krankl, mówiąc, że po meczu z Polską wszystko jest możliwe. - Jako były piłkarz wiem doskonale, że żelazna wola i wsparcie kibiców potrafią pchnąć zawodników do osiągnięcia niemożliwego - stwierdził.
Piłkarskich argumentów przeciwko Niemcom, Austriacy nie mają wiele. Trener Hickersberger przyznał, że rywale górują nad jego piłkarzami nie tylko umiejętnościami, ale i centymetrami. - Co mam zrobić? Poradzić Umitowi Korkmazowi, żeby wychodząc na Pera Mertesackera (198 cm), wziął ze sobą drabinę? - pytał, wzruszając ramionami.
W sprawie centymetrów uspokaja trenera portal Laola.at. "Idą na nas wielkoludy. Na szczęście w futbolu jak w seksie od centymetrów ważniejsza jest technika. W meczach z Chorwacją i Polską pokazaliśmy, że nie ustępujemy w niej Niemcom. No i skoro biblijny Dawid pokonał Goliata..." - czytamy. A austriacki pomocnik Christoph Leitgeb (171 cm) przekonuje, że sto razy woli grać przeciwko Michaelowi Ballackowi (188 cm) niż znów przeciwko "tej czarodziejskiej myszy Luce Modrićowi" (169 cm).
Ale to nie koniec austriackich problemów. Do zwycięstwa z Niemcami potrzebne są gole, ale nie bardzo wiadomo, kto je ma strzelać. Gospodarzom turnieju brakuje klasowych napastników. Roland Linz zawodzi od pierwszego meczu z Chorwacją, Romanowi Kienastowi brakuje doświadczenia w grze na poziomie reprezentacyjnym i sprytu. Erwin Hoffer, jak przyznaje trener, przydaje się tylko przy grze z kontry, a Niemców będzie trzeba atakować.
A Martin Harnik jest wprawdzie zawodnikiem Werderu Brema, ale występował przez cały sezon głównie w amatorskich rezerwach drużyny. W dodatku nie po raz pierwszy na turnieju podpadł Hickersberger. Już przed meczem z Polską trener skarcił go za "nieprofesjonalne zachowanie". Przed meczem z Niemcami trafił na czołówki wszystkich austriackich brukowców, bo powiedział, że: "Niemcy mają już pełne portki przed meczem z nami". Hickersberger zapowiedział, że odbędzie z Harnikiem rozmowę wychowawczą. Powinien wezwać na nią również menedżera reprezentacji, przed laty zawodnika Bundesligi, Andreasa Herzoga. Były napastnik Werderu pytany przez niemieckich dziennikarzy o 92. miejsce Austrii w rankingu FIFA (Niemcy zajmują piąte) poradził im, żeby cały ten ranking wsadzili sobie w d...
Austriacy 22 lata czekają na wygraną z Niemcami
Hickersberger; Jak rzadko kiedy jest szansa ograć Niemców
Wrzask oszalałego z radości komentatora Ediego Fingera znany jest w Austrii tak samo jak "Sprawiedliwości stało się zadość!" Jana Ciszewskiego, po tym jak rzut monetą zdecydował o wygranej Górnika Zabrze nad Romą w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharu w 1970 roku.
"Chcemy nowej Cordoby!" - grzmią czołówki austriackich gazet od remisu z Polską. I wszyscy święcie w to wierzą. "Już tylko jeden mały krok. Widzieliście Niemców, zagrali z Chorwacją gorzej niż my. Pokonać ich to nie mission: impossible. Zróbcie to, a staniecie się nieśmiertelni, jak Krankl, Prohaska, Hickersberger i reszta bohaterów z Cordoby!" - wzywa piłkarzy "Krone Zeitung". "Zrób to jeszcze raz, Ivo!" - apeluje na okładce do Ivicy Vasticia, strzelca karnego w meczu z Polską, dziennik " sterreich". "Die Presse" nazywa poniedziałkowe spotkanie meczem roku.
Trener Austrii Josef Hickersberger, zwykle bardzo wstrzemięźliwy w deklaracjach, tym razem zrobił wszystko, żeby wyjść na optymistę. - Mamy szanse w tej walce - stwierdził. Dodał, że jego drużyna zrobiłaby wszystko, żeby pokonać Niemcy, nawet gdyby nie miała już szans na awans. - Niemcy to Niemcy. Wielka piłkarska nacja. Wygrana z nimi to głębokie pragnienie każdego austriackiego kibica. Zapytajcie Polaków, oddaliby awans za zwycięstwo nad Niemcami, których nie pokonali jeszcze nigdy. A nam się już udawało. I w Cordobie w 1978 r., i na otwarcie Ernst Happel Stadion w 1986 r. [4:1]. Niemcy są faworytem, ale wierzę w trzecie, historyczne zwycięstwo! - stwierdził.
Wierzy też inny austriacki trener Otto Barić. - To kwestia głowy. Żaden psycholog najlepszymi metodami nie uzyskałby tego, co dał naszym piłkarzom gol w 93. minucie z Polską, a Niemcom porażka z Chorwacją. Oni są na dnie, my na fali. Nas pcha euforia i oczekiwania całego narodu - powiedział. Zgodził się z nim Hans Krankl, mówiąc, że po meczu z Polską wszystko jest możliwe. - Jako były piłkarz wiem doskonale, że żelazna wola i wsparcie kibiców potrafią pchnąć zawodników do osiągnięcia niemożliwego - stwierdził.
Piłkarskich argumentów przeciwko Niemcom, Austriacy nie mają wiele. Trener Hickersberger przyznał, że rywale górują nad jego piłkarzami nie tylko umiejętnościami, ale i centymetrami. - Co mam zrobić? Poradzić Umitowi Korkmazowi, żeby wychodząc na Pera Mertesackera (198 cm), wziął ze sobą drabinę? - pytał, wzruszając ramionami.
W sprawie centymetrów uspokaja trenera portal Laola.at. "Idą na nas wielkoludy. Na szczęście w futbolu jak w seksie od centymetrów ważniejsza jest technika. W meczach z Chorwacją i Polską pokazaliśmy, że nie ustępujemy w niej Niemcom. No i skoro biblijny Dawid pokonał Goliata..." - czytamy. A austriacki pomocnik Christoph Leitgeb (171 cm) przekonuje, że sto razy woli grać przeciwko Michaelowi Ballackowi (188 cm) niż znów przeciwko "tej czarodziejskiej myszy Luce Modrićowi" (169 cm).
Ale to nie koniec austriackich problemów. Do zwycięstwa z Niemcami potrzebne są gole, ale nie bardzo wiadomo, kto je ma strzelać. Gospodarzom turnieju brakuje klasowych napastników. Roland Linz zawodzi od pierwszego meczu z Chorwacją, Romanowi Kienastowi brakuje doświadczenia w grze na poziomie reprezentacyjnym i sprytu. Erwin Hoffer, jak przyznaje trener, przydaje się tylko przy grze z kontry, a Niemców będzie trzeba atakować.
A Martin Harnik jest wprawdzie zawodnikiem Werderu Brema, ale występował przez cały sezon głównie w amatorskich rezerwach drużyny. W dodatku nie po raz pierwszy na turnieju podpadł Hickersberger. Już przed meczem z Polską trener skarcił go za "nieprofesjonalne zachowanie". Przed meczem z Niemcami trafił na czołówki wszystkich austriackich brukowców, bo powiedział, że: "Niemcy mają już pełne portki przed meczem z nami". Hickersberger zapowiedział, że odbędzie z Harnikiem rozmowę wychowawczą. Powinien wezwać na nią również menedżera reprezentacji, przed laty zawodnika Bundesligi, Andreasa Herzoga. Były napastnik Werderu pytany przez niemieckich dziennikarzy o 92. miejsce Austrii w rankingu FIFA (Niemcy zajmują piąte) poradził im, żeby cały ten ranking wsadzili sobie w d...
Austriacy 22 lata czekają na wygraną z Niemcami
-
GW znowu kłamie!!Oto link do tego meczu!!!!
lookas7
16.06.08, 15:07
Było 1:0 dla Niemiec, potem 1:1 i 2:1 dla Austrii, a nie 2:0 dla Niemiec!! www.youtube.com/watch?v=Ulj0atuhg4w&feature=related»

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




