Prasa po remisie z Austrią: Skandal! Tylko cud może nas uratować

wyb. hana
13.06.2008 , aktualizacja: 13.06.2008 10:07
A A A Drukuj
Fot. Ariel Schalit AP
Remis Polaków w meczu z Austrią praktycznie pozbawił biało-czerwonych szans na awans do ćwierćfinałów. Polska prasa nie pozostawia suchej nitki na arbitrze, który w ostatnich minutach meczu podyktował dla Austriaków wątpliwy rzut karny.
Katastrofa ostatnich sekund



"Polska the Times": Sędzia Webb ukradł Polakom zwycięstwo

Przed spotkaniem Leo Beenhakker namawiał naszych piłkarzy, by "zatańczyli z Austriakami". Czwartkowy mecz nie był jednak w ich wykonaniu wyrafinowanym wiedeńskim walcem, a raczej nieudolnym podrygiwaniem w dyskotece. W 92. minucie spotkania sędzia Webb podyktował karnego, karnego, którego nie było i tym samym pozbawił nas zwycięstwa.

"Przegląd Sportowy": 1:1. Dlaczego?! Sędzia Webb bezlitośnie odebrał nam nadzieję

Szanse na awans są już czysto teoretyczne. Nie mamy jednak złudzeń, remis z Austrią oznacza dla nas pożegnanie z Euro. Teraz Polacy mogą liczy już tylko na cud. Biało-czerwoni nie dość, że muszą pokonać w poniedziałek Chorwację, muszą jeszcze liczyć na to, że Austriakom uda się pokonać Niemców. Jest jeszcze jeden warunek. Polacy muszą wygrać wyższą ilością bramek, niż gospodarze z Niemcami.

"Dziennik": Sędzia pogrążył Polskę

Nawet trener Leo Beenhakker nie wierzy już w szansę awansu polskiego zespołu do ćwierćfinałów. Po meczu powiedział wprost: to już koniec! Decyzja arbitra o podyktowaniu karnego odebrała Polakom nie tylko zwycięstwo, ale pozbawiła nas złudzeń co do gry w dalszej fazie turnieju. W szansę na pomyślny obrót spraw w polskim sztabie szkoleniowym nie wierzy już właściwie nikt.

"Rzeczpospolita": Została już tylko wiara w cud

Wszystko wydawało się rozstrzygnięte. Trybuny skandowały nazwisko strzelca, jak się wydawało zwycięskiego dla biało-czerwonych gola, a sędzia Howard Webb patrzył na zegarek. Po koszmarnej pierwszej połowie, którą odmieniła bramka Rogera, nic nie zapowiadało nieszczęścia. Aż do pierwszej minuty doliczonego czasu gry. Mariusz Lewandowski niepotrzebnie łapał w polu karnym Sebastiana Prodla a sędzia podyktował "jedenastkę". Tylko gdyby takie przewinienia za każdym razem karano odgwizdaniem faulu, w tym meczu mieliśmy przynajmniej trzy rzuty karne.

"Metro": Krzywda wiedeńska

Szok, koszmar, katastrofa - straciliśmy gola po, najprawdopodobniej, niesłusznie podyktowanym karnym. to pewnie koniec Euro dla biało-czerwonych. Miała być druga wiktoria wiedeńska, był dramat. Teraz pozostaje nam czekać tylko na cud.

"Fakt": Skandal. Angol ukradł nam zwycięstwo

Skandal! Polska reprezentacja została okradziona ze zwycięstwa przez sędziego. Howard Webb podyktował karnego z kapelusza dla bezradnie atakujących bramkę Boruca gospodarzy. W ostatnich minutach meczu angielski oszust spełnił marzenia gospodarzy, jednocześnie praktycznie pozbawiając piłkarzy Beenhakkera na wyjście z grupy.

"Życie Warszawy": nieszczęście w szczęściu

Sędzia podarował Austriakom karnego. Ci wykorzystali szansę i w ostatnich minutach meczu doprowadzili do wyrównania. Możemy czuć się sfrustrowani. Możemy czuć się zszokowani. Tylko po co? Prawda jest brutalna. biało-czerwoni na zwycięstwo nie zasłużyli.



Oceny Polaków: super Boruc, Jop fatalnie

Podziel się