Najwyżej w ogólnej klasyfikacji strzelców, bo na szóstym miejscu, uplasował się w LeMarshall Corbett. Rzucający "jeziorowców" wystąpił we wszystkich spotkaniach w I etapie rozgrywek, w których zdobywał 16.1 punktu na mecz. Amerykanin był również najskuteczniejszym zawodnikiem tarnobrzeskiej drużyny pod względem skuteczności rzutów za trzy punkty. 46 procent celności zza linii 6.75 m. to trzeci wynik w tej klasyfikacji w Tauron Basket Lidze.
Drugim najlepszym strzelcem dziewiątego zespołu po rundzie zasadniczej był Wendell Miller. Filigranowy rozgrywający średnio rzucał 15.4 punktu na mecz, co dało dziewiątej miejsce w rankingu. Miller był też najlepiej podającym zawodnikiem Siarki Jezioro, który notował średnio 4.7 asyst w spotkaniu.
Jeśli chodzi o zbiórki najwyżej w lidze z ekipy Dariusza Szczubiała uplasował się Nicchaeus Doaks. Silny skrzydłowy to szósty zbierający
TBL, który notował niespełna siedem zbiórek na mecz (6.9).
O wiele gorzej w poszczególnych klasyfikacjach wypadli Polacy. Najlepszy z nich - Marek Piechowicz - był dopiero 46 pod względem średniej punktów w spotkaniu (9.6). Z kolei Przemysław Karnowski w swoim debiutanckim sezonie wystąpił w 21 meczach notując średnio 9 oczek i 4.5 zbiórki. - Nie zadowalam się tym. To jest mój pierwszy rok gry w ekstraklasie. Przed sezonem starałem sobie wyobrazić jak moja gra będzie wyglądać. Do końca jednak nie wiedziałem czy będę wchodził na 5 minut i rzucał 2 punkty, czy będę grał całe spotkania i zdobywał po 20 oczek. Z mojej strony staram się dać jak najwięcej zespołowi. Chcę żeby zawodnicy i trener mieli ze mnie pożytek na boisku i moja gra pomagała drużynie wygrywać spotkania - ocenia swój dorobek w pierwszym etapie rozgrywek Karnowski.