Odpoczynku po meczu na szczycie PlusLigi nie będzie za wiele. Już w niedzielny poranek, przed godz. 8 rzeszowscy siatkarze wyruszą do Warszawy, skąd o godz. 9.35 wylecą do Frankfurtu. Tam czeka ich przesiadka i podróż do Stambułu, gdzie zameldować się mają o godz. 16.40.
W niedzielę resoviacy nie mają w planie treningu, ten przeprowadzą w poniedziałek po południu i dzień później przed południem. We wtorek o godz. 19.30 czasu miejscowego (godz. 18.30 czasu polskiego) czeka ich pierwszy pojedynek z Fenerbahce (rewanż odbędzie się 8 lutego o godz. 18 w
Rzeszowie).
Po spotkaniu siatkarze
Asseco Resovii nie będą mieć wiele czasu na sen. W środę o godz. 6.30 wylecą już ze Stambułu i tym razem przez
Monachium udadzą się w podróż powrotną. W
Warszawie spodziewani są o godz. 10.30, w Rzeszowie wczesnym popołudniem. - Mam nadzieję, że wrócimy do Rzeszowa z dwoma zwycięstwami - mówi Tomasz Kozłowski, team menadżer Asseco Resovii.
Po powrocie resoviaków czekają kolejne dwa ciężkie pojedynki. W sobotę, 4 lutego rzeszowscy siatkarze zagrają w PlusLidze z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, a 8 lutego z Fenerbahce w rewanżowym spotkaniu Challenge Round Pucharu CEV.