Już tylko wyjątkowo szczęśliwe zrządzenie losu może dać polskim siatkarkom miejsce w pierwszej trójce Pucharu Świata, które zapewnia awans na igrzyska. We wtorek znów przegrały - z Kubą 2:3
Zamiast analizować, jak Polki przegrały w Japonii trzeci mecz, wszyscy - drużyna Marco Bonitty także - rzucili się do tabel, by sprawdzić, z iloma porażkami można zająć trzecie miejsce. Za najbardziej rzetelną uznano analizę PŚ sprzed czterech lat, w którym padło mało zaskakujących rezultatów. Dwie czołowe lokaty zajęły wówczas zespoły Chin (bez porażki) i Brazylii (jedna). Za nimi były Amerykanki, które potknęły się trzy razy.
By wciąż liczyć się w walce o igrzyska w Pekinie, zespół Bonitty musi wygrać do końca wszystkie siedem meczów, w tym z Serbią i Włochami, oraz polegać m.in. na Brazylii oraz USA, które też muszą wszystko wygrać, i na Kubankach, które muszą przegrać jeszcze dwa mecze. Polki co prawda z meczu na mecz spisują się lepiej, ale po kolejnych porażkach coraz trudniej im się podnieść psychicznie. - Przykro mi, nie mam ochoty rozmawiać, nic tylko usiąść i płakać - powiedziała "Gazecie" jedna z polskich siatkarek.
We wtorek Polki właściwie powinny roznieść Kubanki, a wygrana z tym zespołem nie zdarzyła się nawet Złotkom Andrzeja Niemczyka. O nerwowej końcówce zdecydował drugi set, którego drużyna Bonitty przegrała na przewagi.
- Najgorsze jest to, że dziewczyny wcale nie grają źle - mówi Agata Mróz, która nie pojechała do Japonii z powodów zdrowotnych. - Nie są to sromotne porażki, dlatego tym bardziej jestem wściekła. Brakuje jednak koncentracji w końcówkach, tak jak w meczu z Kubą. Milena Sadurek rozgrywa poprawnie, ale w ważnych momentach boi się zaryzykować, widać jej niewielkie doświadczenie. Brakuje mi szalonej gry z kontry, zagranie na środek, szybka piłka. Nie tylko lewe skrzydło, a tam Glinka i Glinka. Nie można oglądać się tylko na Gosię.
Dziś Polki zagrają z Kenią i nie mogą nie wygrać 3:0. Ich rywalki to mistrz Afryki, ale w Pucharze Świata nie wygrały nawet seta, zdobywając średnio 14 punktów w każdej partii.