Szklarska Poręba przywitała zawodników wielkimi mrozami. Z tego względu zmienione zostały nieco plany treningowe - zamiast na nartach biegowych w Jakuszycach, żużlowcy zjeżdżali ze Szrenicy. - Musimy dbać o zdrowie chłopaków, a trening na takim mrozie nikomu by nie służył - przyznaje trener reprezentacji Marek Cieślak. - Zamiast tego udało nam się trochę pozjeżdżać na nartach, chociaż i tu warunki nas nie rozpieszczały. Ze względu na przenikliwe zimno wielkie szusowanie przełożyliśmy na kolejne dni.
Selekcjonerowi wtóruje kapitan Stelmetu Falubazu
Zielona Góra Piotr Protasiewicz, który do Szklarskiej Poręby dotarł z lekkim przeziębieniem - Pogoda jest ładna, ale jest koszmarnie zimno, przez co udało nam się zjechać tylko kilka razy. Atmosfera jest bardzo dobra. Cieszymy się, że mamy możliwość spędzić trochę czasu razem i wspólnie przygotować się do sezonu - mówił "Protas".
Po treningu na "zjazdówkach" zawodnicy relaksowali się w jacuzzi i saunie. Na kolejne dni zgrupowania zaplanowano m.in. treningi biegowe w Jakuszycach, zajęcia na sali gimnastycznej i wyjazd na
narty do czeskiego Harrachova.