Sport.pl

Bohater nikt, czyli wszyscy

Łukasz Cegliński, Malaga
2010-02-04 , aktualizacja: 05.02.2010 12:37
A A A Drukuj
- Każdy kto był na boisku oddał i serce, i zdrowie - mówił po wygranej 70:50 w Maladze z Unicają trener koszykarzy Asseco Prokomu Gdynia Tomas Pacesas. Jak zagrali jego koszykarze?

Fot. Damian Kramski / AG
ZOBACZ TAKŻE
Ważne wyjazdowe zwycięstwo Prokomu w 2. kolejce Top 16 stawia mistrzów Polski w bardzo dobrej sytuacji w walce o awans do ćwierćfinału Euroligi. Gdynianie przeważali przez całe spotkanie i potrafili wykorzystać słabości rywali. Prokom jeszcze nigdy nie wygrał tak ważnego meczu na tym etapie rozgrywek.

- Kto był bohaterem? Nikt, czyli wszyscy. Każdy wniósł coś do gry - powiedział Qyntel Woods, najskuteczniejszy zawodnik Prokomu z 17 punktami. Jak grali bohaterowie?

QYNTEL WOODS

Kluczowa statystyka: trzy bloki. Cóż to były za czapy! Po jednym z rzutów Omara Cooka Woods zbił piłkę daleko w trybuny, inne akcje defensywne też deprymowały gospodarzy. "Q" szalał też w ataku - jego wsad z drugiego piętra w końcówce meczu oklaskiwali nawet kibice Unicaji. W sumie: 17 punktów, dziewięć zbiórek, po trzy asysty i bloki.

RONNIE BURRELL

Kluczowa statystyka: 3/3 za trzy. W ostatnich tygodniach Burrell jest najlepszym koszykarzem Prokomu. W Maladze trafiał ze skutecznych wejść, walczył na deskach, ale bardzo ważne były też jego trójki. W pierwszej połowie piłka po jednej z prób odbiła się od obręczy wysoko nad tablicę i... spadła prosto do kosza. W sumie: 16 punktów, sześć zbiórek.

RATKO VARDA

Kluczowa statystyka: dwie tony emocji. Bośniacki środkowy daje Prokomowi nie tylko zbiórki i punkty po grze tyłem do kosza, ale wnosi do gry olbrzymi entuzjazm. - Emocje grają we mnie, lubię czuć radość z gry. Mam nadzieję, że to pomaga drużynie - mówił Varda. W Maladze pomagało. Bośniak skutecznie uciszył miejscowych fanów wsadem i odpowiednim gestem. W sumie: siedem punktów, pięć zbiórek.

DANIEL EWING

Kluczowa statystyka: osiem asyst. Najcichszy bohater Prokomu. Wszedł z ławki, ale to on w drugiej połowie zajął się przeprowadzaniem piłki przez połowę, co wcześniej sprawiało drużynie problemy. W sumie: pięć punktów, osiem asyst.

DAVID LOGAN

Kluczowa statystyka: ważna trójka. - David trafił swoją jedyną w meczu trójkę akurat w tym momencie, kiedy rywale postawili strefę. Po tym rzucie gra Unicaji zaczęła siadać - mówił Pacesas. Logan odpoczywał tylko przez 74 sekundy. W sumie: dziewięć punktów, cztery zbiórki.

ADAM HRYCANIUK

Kluczowa statystyka: 10 zbiórek. "Bestia" straszy w Top 16! Hrycaniuk jest najlepszym zbierającym tej fazy Euroligi, a w środę nic nie robił sobie z podkoszowych Unicaji i wykonywał wielką pracę w polu trzech sekund. W sumie: sześć punktów, 10 zbiórek.

JAN-HENDRIK JAGLA

Kluczowa statystyka: cztery faule. Tak, faule, bo one pokazywały nieustępliwość, z jaką grał Jagla. Niemiec miał coś do udowodnienia trenerowi Aito Renesesowi, który prowadził go w Joventucie Badalona. Jagla popełniał straty, ale trafiał też ważne rzuty w drugiej połowie. W sumie: osiem punktów, pięć zbiórek.

PIOTR SZCZOTKA

Kluczowa statystyka: najszybszy kosz w meczu. Minęło może 10 sekund, od momentu kiedy Szczotka wszedł na parkiet, a już trafił spod kosza. W drugiej połowie mógł zdobyć kolejne punkty, ale niepotrzebnie podawał spod kosza na obwód. Miał trzy mądre faule - takie, które przerywały szybkie akcje Unicaji. W sumie : dwa punkty, trzy zbiórki.

PRZEMYSŁAW ZAMOJSKI

Kluczowa statystyka: harówka w obronie. 23-letni rzucający wyszedł w pierwszej piątce z zadaniami defensywnymi i nieźle zmęczył obwodowych Unicaji. To też był powód, dla którego gospodarze trafili zaledwie cztery z 29 rzutów z dystansu. W sumie: zbiórka.

LORINZA HARRINGTON

Kluczowa statystyka: krzyki w hotelu. Rezerwowy rozgrywający Prokomu doznał urazu kostki, na dodatek się przeziębił i w trakcie meczu był w hotelu. - Oglądałem mecz w telewizji, strasznie się denerwowałem i cieszyłem. Sąsiedzi musieli słyszeć moje krzyki - mówił po spotkaniu. W sumie : no, nie miał żadnej straty...

TOMAS PACESAS

Kluczowa statystyka : rozpracowanie rywala. - Unicaja lubi rozgrywać szybkie akcje z wykorzystaniem wysokich, więc zacieśniliśmy strefę podkoszową. Wiedzieliśmy, że rywale przegrywają końcówki, więc graliśmy szerokim składem, aby zachować siły na cały mecz - tyle mówił trener o meczu. O przemianie Prokomu: - Pape Sow i Tyrone Brazelton do nas nie pasowali, więc przeprowadziliśmy dwa transfery. Wywalczyliśmy sobie szacunek u sędziów, u przeciwników, to daje nam przewagę psychiczną - wiemy, że nie ma dla nas zespołu, którego nie możemy pokonać. W sumie: w Maladze obyło się bez przewinienia technicznego, choć było blisko...

Podziel się