Sport.pl

Łatwo, czyli i tak trudno

Grzegorz Kubicki
2010-01-18 , aktualizacja: 18.01.2010 17:19
A A A Drukuj
CSKA Moskwa, Unicaja Malaga i Żalgiris Kowno - to rywale koszykarzy Asseco Prokom Gdynia w Top 16 Euroligi. Mistrz Polski trafił do najłatwiejszej grupy z możliwych, ale i tak awans będzie graniczył z cudem
Asseco Prokom w październiku rozegrał na inaugurację sezonu towarzyski mecz
z CSKA. Przegrał 63:64, a Daniel Ewing (z piłką) zdobył 13 pkt
Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
Asseco Prokom w październiku rozegrał na inaugurację sezonu towarzyski mecz z CSKA. Przegrał 63:64, a Daniel Ewing (z piłką) zdobył 13 pkt
Już przed losowaniem wiadomo było, że bez względu na to, na kogo trafi Prokom, to i tak zespół z Gdyni nie będzie faworytem w walce o najlepszą ósemkę (awansują dwie drużyny z grupy). Dla mistrza Polski awans do Top 16 jest bowiem sukcesem, a dla wielu innych drużyn - początkiem poważnej gry w Eurolidze. Mimo to Prokom może być zadowolony, bo trafił do grupy (G) najłatwiejszej z możliwych. Z każdego koszyka drużyna z Gdyni wylosowała teoretycznie najsłabszego rywala - z pierwszego CSKA, z drugiego Unicaję, a z trzeciego Żalgiris. Nie zmienia to jednak faktu, że awans wydaje się mało realny, bo zdecydowanymi faworytami w grupie są CSKA i Unicaja. - Mamy najłatwiejszą grupę? To nieprawda, bo w Top 16 nie ma łatwych grup - ocenia trener Prokomu Tomas Pacesas.

Gdynianie rozpoczną rywalizację 28 stycznia, kiedy podejmą Żalgiris. Potem czekają ich dwa wyjazdy - do Malagi i Moskwy, a następnie runda rewanżowa (kolejno mecze z CSKA, Żalgirisem i Unicają).

Prokom zagra w Top 16 już po raz czwarty, a trzy poprzednie występy kończyły się bolesnymi lekcjami. W sumie mistrz Polski rozegrał w Top 16 18 spotkań, a wygrał zaledwie dwa z nich (zresztą oba na wyjeździe - z Efesem Pilsen Stambuł i Armani Jeans Mediolan).

Rywale Prokomu

CSKA MOSKWA

Jeden z najlepszych zespołów w Europie, aktualny wicemistrz Euroligi. Drużyna CSKA wygrała rywalizację w grupie C, a zapewniła to sobie w ostatnim, dramatycznym meczu z Caja Laboral (84:83). CSKA skończyło grupę z bilansem spotkań 8-2, przegrało tylko sensacyjnie u siebie z Lottomatiką (69:74) i na wyjeździe z Maccabi (aż 54:71). Te dwie porażki poniosło jednak w trzech pierwszych meczach, a potem wygrało siedem spotkań z rzędu. W porównaniu z poprzednim rokiem klub z Moskwy znacznie zmniejszył budżet (choć nadal jest duży) i z tego powodu stracił m.in. wybitnego trenera Ettore Messinę oraz Erazema Lorbeka, Terrence'a Morrisa czy Nikosa Zisisa. Zostali jednak najważniejsi gracze - Ramunas Siskauskas, Trajan Langdon, Zoran Planinić, J.R. Holden czy kontuzjowany od dłuższego czasu Matjaz Smodis, którzy są europejskimi gwiazdami. Przed rozgrywkami Prokom zmierzył się z CSKA w meczu towarzyskim, przy okazji otwarcia sezonu w Gdyni. Mistrzowie Polski przegrali 63:64.

UNICAJA MALAGA

Hiszpanie zajęli drugie miejsce w grupie B, z bilansem spotkań 7-3. Potrafili pokonać w swojej hali 86:68 mocny Olympiakos, aby także u siebie przegrać 72:88 ze słabym Entente Orleanaise (przegrali też u siebie z Partizanem oraz rewanż w Pireusie). Kluczowymi graczami Unicaji są Georgios Printezis, Omar Cook, Jirzi Welsh, Robert Archibald, Taquan Dean czy Joel Freeland, choć największą siłą drużyny jest jej zespołowa gra. Unicaja, która po poprzednich rozgrywkach straciła m.in. Carlosa Cabezasa, Thomasa Kelatiego, Boniface'a N'Donga czy Marcusa Haislipa, ma w tym sezonie kłopoty w lidze hiszpańskiej, gdzie z bilansem spotkań 8-10 jest dopiero dziewiąta.

ŻALGIRIS KOWNO

Litwini zajęli niespodziewanie trzecie miejsce w grupie A, choć wygrali jeden mecz mniej (bilans 3-7) niż Prokom. W tej grupie poza zasięgiem były jednak Barcelona i Montepaschi, a cztery kolejne zespoły skończyły rozgrywki z trzema wygranymi. O awansie do Top 16 decydowała więc mała tabela, w której najlepsi byli Żalgiris i Cibona. Żalgiris zaczął Euroligę od zwycięstwa z Asvelem, potem miał serię aż siedmiu porażek, ale awans dały mu wygrane w dwóch ostatnich meczach - z Ciboną i na wyjeździe z Fenerbahce Ulker. W poprzednim sezonie Prokom i Żagiris grały w jednej grupie w pierwszej fazie rozgrywek - u siebie mistrz Polski wygrał 65:60, a w Kownie przegrał 68:79. Prokom awansował wtedy do Top 16, Żalgiris - nie. Klub z Kowna już wtedy przeżywał poważne kłopoty finansowe i nadal tak jest. Mimo to ma w składzie m.in. Marcusa Browna, Travisa Watsona, Mirzę Begicia oraz rzeszę groźnych Litwinów - Dainiusa Salengę, Mantasa Kalnietisa, Tadasa Klimaviciusa czy Martynasa Pociusa.

POZOSTAŁE GRUPY TOP 16

Grupa E: Barcelona, Panathinaikos Ateny, Partizan Belgrad, Maroussi.

Grupa F: Real Madryt, Montepaschi Siena, Maccabi Tel Awiw, Efes Pilsen Stambuł.

Grupa H: Olympiakos Pireus, Caja Laboral Vitoria, BC Chimki, Cibona Zagrzeb.

Podziel się