Sport.pl

Sport.pl > Sport >  Miasta >  Toruń

Behrendt: Motoarena może być lepsza

Marcin Behrendt
02.11.2009 , aktualizacja: 02.11.2009 16:11
A A A Drukuj
Stadion żużlowy w Toruniu Fot. Wojciech Kardas / AG Stadion żużlowy w Toruniu
Toruńska Motoarena im. Mariana Rosego to najnowocześniejszy stadion żużlowy na świecie. Mimo to miastu i Unibaksowi nie udało się uniknąć wpadek organizacyjnych. By kibic poczuł się na stadionie komfortowo, trzeba poprawić wiele niedociągnięć - pisze Marcin Behrendt "Gazeta Wyborcza".
ZOBACZ TAKŻE
Pierwsza impreza na Motoarenie odbyła się 3 maja br. Od tego czasu minęło pięć miesięcy, a torunianie kilkanaście razy odwiedzali nowoczesny obiekt. Nowy stadion przy Szosie Bydgoskiej jest zupełnie inny od starego, zdecydowanie lepszy, nowocześniejszy i piękniejszy. To właśnie Motoarena zdecydowała o przyznaniu naszemu miasta prawa do organizacji zawodów cyklu Grand Prix. Jednak stadion i jego otoczenie, które pochłonęło z miejskiej kasy ok. 100 mln zł, powinny być bardziej funkcjonalne.

Parkingów jest za mało

Na stadionie przy Szosie Bydgoskiej zasiąść może 15,5 tys. kibiców - dla 3 tys. kolejnych wyznaczono miejsca stojące. Obok Motoareny zorganizowano jednak tylko 585 miejsc parkingowych: 12 dla autobusów i 94 dla VIP-ów. Kolejne wyznaczono przy torze rallycrossowym. Parkingi są również koło oczyszczalni ścieków i na jednym pasie Szosy Bydgoskiej. To jednak tylko kropla w morzu potrzeb. Kierowcy zostawiają auta gdzie popadnie, nie oszczędzając przydomowych trawników i chodników, a straż miejska nie potrafi ich zdyscyplinować. Zmotoryzowani niechętnie zostawiają auta przy torze rallycrossowym, bo wyjazd stamtąd po zakończeniu zawodów trwa kilkadziesiąt minut. Nie ma się co dziwić - kierowcy muszą dojechać do Szosy Okrężnej ulicą Łukasiewicza. Ta jednak opanowana jest przez fanów czarnego sportu, którzy piechotą zmierzają do pętli autobusowej i parkingów w pobliżu UMK. Dopiero gdy wszyscy przejdą, mogą ruszyć auta. Tego problemu można było uniknąć. Gdyby ul. Łukasiewicza miała szerokie chodniki oddzielone od jezdni solidnymi barierami, piesi maszerowaliby bezpieczniej, a kierowcy mogliby szybciej wyjechać z zatłoczonego parkingu.

Podpisując umowę na organizację zawodów Grand Prix prezydent Michał Zaleski obiecał, że do czerwca 2010 miejsc postojowych w pobliżu stadionu będzie więcej. Trzymam go za słowo.

Sprzedaż biletów szwankuje

Na najnowocześniejszym obiekcie żużlowym na świecie Unibax nie wprowadził numerowanych miejsc. Płacąc kilkadziesiąt złotych za wejściówkę nie mam pewności, że znajdę miejsce siedzące. Dlatego setki fanów wybierają się na stadion na trzy godziny przed zawodami. Na szczęście klub zapowiedział, że przed rozpoczęciem przyszłego sezonu miejsca numerowane na Motoarenie będą.

Sporo kontrowersji budziła też przedsprzedaż biletów. Kibice ustawiali się w kolejkach na długo przed otwarciem kas, dochodziło do wyzwisk i przepychanek. W końcu sprzedaży biletów zaczęła pilnować ochrona.

To niejedyne niedociągnięcie związane z dystrybucją wejściówek. Na inauguracyjny mecz z Unią Leszno bilety do sektora gości sprzedawano w Toruniu. W efekcie w żółtej strefie zasiadło wielu toruńskich kibiców. Dlatego przed meczem z Falubazem Zielona Góra szefostwo Unibaksu zdecydowało, że wszystkie wejściówki na sektor żółty będzie można kupić wyłącznie w mieście, z którego pochodzi przeciwnik. Jednak przed półfinałem z Włókniarzem Częstochowa odstąpiono od tej zasady. Efekt był fatalny. Fragment listu do naszej redakcji: "Kibice częstochowscy obrażali nas przez cały mecz. Wielokrotnie pokazywali nam środkowe palce. Doszło nawet do oplucia matki z dzieckiem! Inna matka musiała z kolei ustąpić zajmowane miejsce, ponieważ fani z Częstochowy zajęli miejsca stojące tuż przy barierkach oraz na schodach. Uniemożliwiało to komfortowe oglądanie spotkania."

Przed derbowym pojedynkiem z Polonią Bydgoszcz władze Unibaksu zapowiedziały, że tysiąc pierwszych kibiców, którzy kupią bilety, dostanie okolicznościowe koszulki. Kasjerki dodawały jednak t-shirty do każdego biletu, a nie dla każdego kibica. Efekt: pierwsi fani żużla odchodzili od kas z torbami pełnymi koszulek, a ci, którzy stali dalej, odchodzili z niczym.

Kibice zauważyli też, że przed meczem finałowym pod bramą Motoareny pojawiły się osoby z plikami biletów na sprzedaż. Skąd mieli wejściówki? - pytają czytelnicy na internetowym forum "Gazety".

Młodzi fani zwracają też uwagę, że jest zbyt mało biletów ulgowych. Co z tego, że uczniowie i studenci do 24 lat mogą wejść na zawody na tańsze wejściówki, skoro nie mogą ich kupić.

Problem jest też z miejscami stojącymi. Nie wszyscy chcą siedzieć na gorszych miejscach i stają w przejściach prowadzących na górny poziom trybun. Niestety zasłaniają widok tym, którzy siedzą za nimi. Ci wstają uniemożliwiając obserwację widowiska kolejnym i koło się zamyka. Ochrona nie reaguje. Nie sprawdza też, czy widzowie mający bilety na miejsca stojące nie zajmują siedzeń.

Palący problem

Niestety kibice przenieśli ze stadionu przy ul. Broniewskiego na Motoarenę złe nawyki. Na kilku pierwszych spotkaniach nic sobie nie robili z zakazu palenia na Motoarenie. Bez skrępowania sięgali po papierosa trując siedzących obok. Później klub emitował komunikaty o zakazie palenia na stadionie i karach za jego nieprzestrzeganie. To nieco poprawiło sytuację, choć nie wyeliminowało wszystkich palaczy z trybun. Kibic, któremu przeszkadza dym tytoniowy, nadal musi egzekwować przestrzeganie prawa sam, narażając się często na złośliwe komentarze i wyzwiska, bo ochrona w czasie meczu na trybuny nie zagląda. Pilnuje za to, by z papierosem nawet o krok nie przekroczyć linii wyznaczających palarnie.

Podziel się

  • Behrendt: Motoarena może być lepsza karolp13 02.11.09, 23:46

    W tym roku kiedy kibice przychodzą na stadion kilka godzin przed rozpoczęciem meczu niewydajne bramki wejściowe jakoś zdają egzamin. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy w przyszłym roku »

  • Trąbki-najgłubszy sposób kibicowania mcgaywer1 03.11.09, 07:01

    Chciałbym dorzucić swoje spostrzeżenie na temat "kibicowania", któreprzeszkadza w oglądaniu i słuchaniu widowiska- chodzi o trąbki!!!Napoczątku sezonu toczyła się dyskusja na temat ich »

  • Behrendt: Motoarena może być lepsza matkes 03.11.09, 08:38

    Po pierwsze stadion jest kapitalny i mozna sie tylko cieszyc ze mamy taki obiekt w naszym miescie. Organizacyjnie trzeba kilka rzeczy poprawic (zakupy biletow, parkowanie aut, reklamy na »