Sport.pl

Sport.pl > Sport >  Miasta >  Toruń

Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Prix

ber, r
11.09.2009 , aktualizacja: 10.09.2009 17:00
A A A Drukuj
Kibice podczas Grand Prix w Bydgoszczy Fot. Krzysztof Szatkowski / AG Kibice podczas Grand Prix w Bydgoszczy
3,75 mln zł chce wydać prezydent Michał Zaleski na organizację w naszym mieście żużlowych zawodów Grand Prix. Nad dopisaniem dodatkowej kwoty do tegorocznego budżetu będą debatować w czwartek toruńscy rajcy.
ZOBACZ TAKŻE
- Po kilku miesiącach żmudnych negocjacji doszło do rozwiązania, które jest realne i które możemy zaakceptować - mówi prezydent Zaleski.

W naszym mieście miałyby się odbyć co najmniej trzy turnieje w trzech kolejnych latach. Ten cykl miałby się rozpocząć nie później niż w 2011 r. Prezydent Zaleski nie chce ujawnić szczegółów porozumienia z angielską firmą BSI, bo jest związany tajemnicą projektu umowy. Umowa z Brytyjczykami ma być podpisana w ciągu kilku najbliższych tygodni. - Taka okazja może się Toruniowi drugi raz nie trafić - przekonuje prezydent Zaleski. - Konkurencja w zabiegach o cykl Grand Prix jest ogromna, choć w tym i w przyszłym roku jest ona nieco osłabiona z racji kryzysu finansowego. Chcemy to wykorzystać, ale na twardych warunkach.

Według szacunków magistratu, nawet 80 proc. pieniędzy wydanych na organizację zawodów może wrócić do kasy miasta.

Grand Prix to coroczny cykl wyłaniający żużlowego mistrza świata. Obowiązuje od 14 lat - wcześniej organizowano najczęściej jednodniowe finały. Teraz najlepsi zawodnicy globu walczą co kilka tygodni w różnych miejscach Europy.

Prawa do Grand Prix ma angielska firma BSI. Przed dekadą kupiła je za skromne - z dzisiejszej perspektywy - 25 mln dolarów. Teraz na nich zarabia. Pięć lat temu cena za turniej była skromna - ok. 110 tys. dolarów. Teraz - w zależności od negocjacji - trzeba wydać na to nawet 7 razy więcej. Ale są miejsca, gdzie się to opłaca - np. Bydgoszcz promuje się dzięki żużlowi, ale również ma zyski dzięki tysiącom kibiców regularnie przyjeżdżającym na stadion.

Choć w Europie chętnych na organizację zawodów nie jest wielu - np. w czeskiej Pradze koszty organizacji były wyższe niż zyski - to w Polsce na punkcie GP od lat panuje żużlowe szaleństwo. Tradycyjnie turnieje goszczą w Bydgoszczy, a od niedawna w Lesznie. Kolejne chcą organizować Toruń, Zielona Góra, Częstochowa, Gorzów Wielkopolski.

Podziel się

  • Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Prix adamkus1 11.09.09, 10:40

    jako mieszkaniec Torunia który niezbyt interesuje się żużlem nie zgadzam się, aby pieniądze z moich podatków zostały wydane na jakąś niezbyt znaczącą w sportowym świecie imprezę. I to jakie »

  • Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr felippee 11.09.09, 12:37

    Jasne, 3 miliony na jakąś tam jednorazową imprezę a w nocy ciemno jak na syberyjskiej wsi, bo nie ma żeby za prąd zapłacić.Są dwie opcje: 1) miasto faktycznie nie ma kasy, więc wydawanie 3 »

  • Ach ta niszowość. alienisko 11.09.09, 13:06

    Oczywiście w Polsce warto rozgrywać tylko imprezy typu Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Cała reszta jest nic nie warta. Zaorać skocznie, bieżnie, zrezygnować z imprez młodzieżowych ( kto »