Sport.pl

Sport.pl > Sport >  Miasta >  Toruń

Nie będzie dachu nad Motoareną, awantura w radzie

t
10.07.2009 , aktualizacja: 10.07.2009 12:22
A A A Drukuj
Fot. Wojciech Kardas / AG
Pod presją radnych prezydent Torunia zrezygnował wczoraj wieczorem z budowy zadaszenia nad torem żużlowym na Motoarenie. - Na niektórych osiedlach wyłączamy światło, by zaoszczędzić parę złotych, a tu nagle mamy wydać 8 mln zł - przekonują oponenci.

Fot. Wojciech Kardas / AG Stadion żużlowy w Toruniu
Fot. Wojciech Kardas / AG
Stadion żużlowy w Toruniu

Fot. Wojciech Kardas / AG
Fot. Wojciech Kardas / AG
SONDAŻ
Czy powinniśmy wydawać 8 mln zł na dach nad Motoareną?

Tak
Nie

Nad propozycją prezydenta Michała Zaleskiego, by wybudować dach nad torem na nowym stadionie żużlowym przy Szosie Bydgoskiej 78, przez blisko trzy godziny dyskutowali wieczorem toruńscy radni. Ta inwestycja miała kosztować podatnika kolejne 8 mln zł - połowę miasto chciało wyłożyć w tym, resztę w przyszłym roku. Obecnie na obiekcie za blisko 100 mln zł otwartym oficjalnie 3 maja zadaszone są tylko trybuny. Jeśli spadnie deszcz kibice nie zmokną, ale tor - jak najbardziej. Wtedy zawody mogą zostać odwołane. Według planów żużlowcy ścigaliby się pod dachem już w nowym sezonie żużlowym, bo budowa miała ruszyć jesienią br.

Przeciwko wydawaniu dalszych milionów na stadion były w czwartek kluby radnych PO i PiS-PT, które ostro krytykowały prezydenta Torunia twierdząc, że obecnie nasze miasto ma ważniejsze potrzeby niż dach nad Motoareną. Krystyna Dowgiałło (PO): - Po skończeniu inwestycji rozgrzebywanie jej na nowo na pewno zwiększy koszty. Dziś już wiemy, że wpływy do miejskiej kasy z budżetu państwa będą niższe. Znamy koszt budowy mostu (ok. 900 mln zł -red.). W związku z tym wydawanie dalszych 8 mln zł na stadion nas nie stać.

Zbigniew Rasielewski (PiS-PT): - W dobie kryzysu nie ma sensu inwestować w skończony i funkcjonujący już stadion. Na niektórych osiedlach wyłączamy światło, by zaoszczędzić parę złotych, a tu nagle mamy wydać 8 mln zł.

Za zadaszeniem toru opowiadali się rajcy prezydenckiego kluby Czas gospodarzy i część lewicy. - Na stadion wydaliśmy już tyle, a inwestycja jest kulawa - tłumaczy Jarosław Najberg (LiD). - Mamy zadaszone trybuny a podczas deszczu i tak nie będzie można rozgrywać zawodów. Gdybyśmy zbudowali dach mielibyśmy większe szanse na organizację turniejów Grand Prix, drużynowych mistrzostw świata, mistrzostw świata juniorów, a także wielkich koncertów.

W końcu jednak prezydent Zaleski złożył autopoprawkę do uchwały, rezygnując z budowy zadaszenia. Zaoszczędzone 4 mln zł pójdą na wcześniejszą zapłatę inowrocławskiemu Alstalowi za budowę Motoareny, a drugie tyle na inne zadania, np. budowę nowego mostu przez Wisłę. Radni przy jednym głosie wstrzymującym zgodzili się na taką opcję.

Podziel się

  • Nie będzie dachu nad Motoareną, awantura w radzie kid_cassidy 10.07.09, 12:45

    gdy Spółdzielca zamierza wydac sruuu lekką rąsią 800 baniek to radni sie nie pluja, ale na 8 na dokonczenie czegos to juz jest problem.Sam juz nie wiem, czy słabosć tkwi w Spółdzielcy czy w »

  • Re: Nie będzie dachu nad Motoareną, awantura w ra wszczebrzeszyn 10.07.09, 15:25

    Cały ten stadion to pomyłka. 100 mln utopić dla garstki wielbicieli jeżdżenia wkółko... Co to za sport w ogóle? Potrzeba jedynie trochę siły w dłoniach żebyutrzymać kierownicę. »

  • Re: Nie będzie dachu nad Motoareną, awantura w ra szlachcic 10.07.09, 20:00

    Gdyby mi zalezalo TYLKO na dobru tego miasta a nie na stolku to do czasu wylonienia wykonawcy mostu a co za tym idzie dopiero wtedy poznaniu kosztow budowy wstrzymalbym wszelkie nie »