Akademia została powołana przez fundację - założyła ją Woźniacka, jej ojciec Piotr oraz biznesmen Remigiusz Trawiński. Ma w regionie zajmować się szkoleniem tenisowym młodzieży. Chce rozwijać tenis również wśród niepełnosprawnych. O ambitnych planach Woźniacka jesienią mówiła na spotkaniu zorganizowanym w urzędzie marszałkowskim, który patronuje jej planom. Choć tworzenie akademii tenisowej jest trudne, to pochodząca z Polski reprezentantka Danii ma wielki atut - medialność. Jest gwiazdą kortów, jedną z najbardziej rozpoznawalnych sportsmenek na świecie. Ponieważ jest bardzo związana z Polską, właśnie w jej kilku miastach chce budować swoją akademię.
Kto w imieniu Woźniackiej będzie rozwijał regionalna szkołę tenisa?
Tenisistka na razie nie chce mówić o zagranicznych nazwiskach. Kiedy była w
Toruniu przekonywała, że jest w stanie przyciągnąć do akademii uznanych trenerów i tenisistów.
Przedstawiła już kadrę polską. Instruktorką będzie m.in. Katarzyna Nowak. Na przełomie lat 80. i 90. była najlepszą polską tenisistką i należała do światowej czołówki juniorek. Reprezentowała Polskę na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie w 1992 r. Teraz komentuje tenis w stacji Polsat
Sport i zajmuje się doradztwem.
Byłym tenisistą jest także Dawid Olejniczak. 28-latek był wielokrotnie mistrzem kraju w kategoriach młodzieżowych. W rankingu ATP najwyżej dotarł do 185. pozycji. Teraz jest trenerem tenisowej akademii we Frankfurcie. Gra przeciwko Woźniackiej w organizowanych dla niej sparingach.
Rozwojem tenisa wśród niepełnosprawnych zajmować ma się Albin Batycki. 51-latek od 1983 r. ma całkowity niedowład kończyn - to efekt wypadku.
Piętnaście lat temu zaczął treningi tenisa na wózku - szybko został wielokrotnym mistrzem Polski. Startował w igrzyskach dla niepełnosprawnych w Atenach i Pekinie, a teraz walczy o kwalifikację na turniej w Londynie.