Po raz pierwszy trybuny Tor-Toru w tym roku były wypełnione niemal po brzegi. Kibice po raz kolejny nie zawiedli. Choć żużel na lodzie sami zawodnicy traktują bardziej jako zabawę, to fani z przyjemnością przyszli obejrzeć imprezę na Tor-Torze. Dochód z Gali Lodowej przeznaczony był na szczytny cel i każdy chciał dołożyć swoją cegiełkę. Żużlowcy oddawali do
licytacji swoje rzeczy a gościem honorowym był najlepszy od lat polski zawodnik Tomasz Gollob. - Bez zastanowienia przyjąłem zaproszenie na tę imprezę. Jeśli tylko mają skorzystać na tym potrzebujące osoby to chyba każdy z żużlowców chętnie pomoże. Ja na lodzie miałbym się ścigać? Może lepiej bym w hokeja pograł - powiedział Gollob.
Po dokładnych przeliczeniu zebranych pieniędzy okazało się, że udało się zdobyć ponad 10 tys. zł. Zostaną one przekazane na konto Fundacji "Światło" i hospicjum "Nadzieja".
Toruński MOSiR, który był organizotorem Lodowej Gali potwierdził, że kolejna edycja zostanie rozegrana za rok. Jednak X Mistrzostwa Torunia w żużlu na lodzie zostaną rozegrane według nowej zasady. Jakiej? Na razie jest to jeszcze tajemnicą. Wiadomo natomiast, że tytułu mistrzowskiego będzie bronił Sławomir Drabik.