W zeszłym roku zawodnicy z Torunia z powodzeniem rywalizowali w Pucharze Polski, czyli na zapleczu rajdowej ekstraklasy. Dzięki temu udało się uzyskać międzynarodowe licencje typu R, które uprawniają do udziału w zawodach najwyższej rangi mistrzowskiej. Załoga Przemysław Żabka-Norbert Kacprzak w ubiegłorocznym pucharze wywalczyła tytuł wicemistrzów klasy N4/30. Bardzo dobrze radził sobie w tym gronie debiutant - 18-letni Hubert Ptaszek, syn byłego wielokrotnego mistrza Polski w rallycrossie Jacka Ptaszka.
W Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski regularnie uczestniczy zaledwie około czterdziestu załóg. To najbardziej elitarny i jednocześnie najbardziej wymagający cykl rajdowy w Polsce. Są regiony, które w tej ekstraklasie nie mają w tej chwili ani jednego reprezentanta. Województwo kujawsko-pomorskie w ostatnich latach w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski reprezentowało zaledwie dwóch kierowców - jeden z
Bydgoszczy, drugi z Włocławka. W tegorocznym sezonie do tego wąskiego grona po latach przerwy powracają zawodnicy Automobilklubu Toruńskiego.
Ptaszek, zawodnik Automobilklubu z Torunia błysnął bardzo wysoką formą na koniec sezonu, w prestiżowym warszawskim Rajdzie Barbórka, gdzie po raz pierwszy rywalizował z najlepszymi polskimi kierowcami. 18-letni zawodnik z naszego miasta był najmłodszym uczestnikiem tego rajdu w jego 50-letniej historii. Ptaszek uzyskał trzeci wynik w swojej klasie i zakwalifikował się do widowiskowego finału tej imprezy, czyli słynnego Kryterium Asów przy ul. Karowej.
Za kilka dni rozpoczyna się nowy sezon. Od 17 do 19 lutego nastąpi inauguracja - rozegrany zostanie 8. Rajd Lotos Baltic Cup na którym na pewno wystartuje Ptaszek.
- Z niecierpliwością czekamy na rozpoczęcie sezonu. Bardzo się cieszymy, że Toruń powraca do rajdowej elity. Mamy nadzieję, że zainteresowanie rajdami samochodowymi w naszym mieście wzrośnie. Nie muszę chyba dodawać jak widowiskowa jest to dyscyplina sportu - powiedział prezez Automobilklubu Toruńskiego Jan Balcerak.
W czwartkowym wydaniu "Gazety" opublikujemy rozmowę z Norbertem Kacprzakiem na temat jego przygody z rajdami samochodowymi
Dla "Gazety"
Reprezentant Automobilklubu Toruńskiego
Hubert Ptaszek
Wiem, że w klubie działacze mówią, że mam ogromny talent i mogę zamieszać w rajdach. Jednak ja do tego podchodzę bardzo spokojnie. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z tym sportem i przede mną dużo nauki.
Czas pokaże, czy spełnię nadzieje, które we mnie pokładają.
Jestem teraz w klasie maturalnej X LO i chodzę tam do klasy sportowej. Nie zaniedbuję nauki, bo wiem że jest bardzo ważna. Na razie ścigam się
samochodem z przednim napędem. Dużym ułatwieniem jest dla mnie fakt, że o mój sprzęt dbają najlepsi specjaliści w kraju. To bardzo ważne, jeśli chce się osiągnąć sukces. Ja sam też dbam o to aby być w najwyższej formie. Oprócz wielu godzin spędzonych na trasach podczas testów regularnie biegam. Unikam alkoholu i mam specjalną dietę. Ale na wyjście z przyjaciółmi na pizzę mogę sobie pozwolić. Chcę w tym sezonie pokazać się w Rajdowych Mistrzostwach Polski. Choć miałem kilka ofert z innych klubów, to zdecydowałem, że zostanę w
Toruniu. To jest moje miasto i tylko je chcę reprezentować.
not. fł