Jeszcze w środę nic nie wskazywało na to, że Zyskowski będzie trenerem toruńskiej drużyny. W tym samym dniu prowadził bowiem jeszcze zespół ŁKS-u
Łódź przeciwko Matizolowi Lider Pruszków. - Nasza sytuacja kadrowa jest fatalna. Gramy szóstką zawodniczej. Mimo to dziewczyny walczyły i tak będzie w dalszym ciągu i powalczymy o awans do play-off - powiedział Zyskowski. Kilkadziesiąt godzin później zrezygnował z pracy w
Łodzi. Dostał bowiem propozycję trenowania koszykarzy Polskiego Cukru SIDEn.
Dla Zyskowskiego toruński klub jest czwartym, który poprowadzi w sezonie 2011/2012. Wcześniej pracował w niemieckiej drużynie BBV Lipsk
Eagles, później ćwiczyły pod jego okiem młode koszykarki MUKS-u
Poznań. Następnie przeniósł się do Łodzie i trenował koszykarki ŁKS-u. Po raz ostatni pracował z zespołem męskim w 2008 roku - prowadził BPS Basket Kwidzyn.
W roli szkoleniowca zespołu z Torunia Zyskowski zadebiutuje 25 lutego podczas meczu w
Radomiu z miejscową Rosą. Polski Cukier SIDEn w rozgrywkach pierwszej ligi zajmuje dziewiąte miejsce. Po ośmiu kolejnych przegranych koszykarze z naszego miasta w środę przełamali fatalną passę i wygrali w Krośnie z miejscowymi Delikatesami MOSiR.
Dla "Gazety"
Prezes Polskiego Cukru SIDEn
Piotr Barański
O tym, że nowym trenerem zespołu Polski Cukier SIDEn zadecydował zarząd klubu. Wspólnie uznaliśmy, że Jarosław Zyskowski będzie najbardziej odpowiednią osobą. Od kilku dni się kontaktowaliśmy i negocjowaliśmy warunki. Były też inne osoby brane pod uwagę, ale ustaliliśmy, że ich nazwisk nie będziemy podawali. Przed nowym trenerem postawiliśmy taki sam cel jaki mieliśmy przed rozpoczęciem rozgrywek - awans do fazy play-off. Jego asystentem będzie Grzegorz Sowiński. Bardzo chcieliśmy aby nadal pracował w klubie. Widzimy jak ciężko pracuje i ile serca oddaje aby drużyna grała jak najlepiej. Na pewno dużo będzie mógł pomóc nowemu trenerowi, nikt tak jak on nie zna toruńskiego zespołu.
not. fł