Fot. Mikołaj Kuras / Agencja GazetaJarosław Więckowski (z prawej), szef wydziału sportu i turystyki w urzędzie miasta w Toruniu, grał w reprezentacji magistratu. Czy za urzędnika można uznać też np. nauczyciela wychowania fizycznego?
Toruński II-ligowiec może zostać zawieszony w rozgrywkach organizowanych przez Polski Związek Piłki Nożnej. To efekt jego długów. PZPN nie ma zamiaru ich tolerować. Co na to magistrat, który ma większość udziałów w spółce prowadzącej klub? Szef wydziału sportu Jarosław Więckowski unika tematu.
Pisze o tym dziennikarz "Gazety Pomorskiej" Joachim Przybył. Dziennik zajął się w czwartek sprawą, którą w serwisie torun.gazeta.pl opisywaliśmyw środę . Przybył pisze: "Utrata licencji byłaby katastrofą dla klubu. Co na to główny udziałowiec spółki, czyli Urząd Miasta Torunia? Wygląda na to, że to mało istotny temat dla urzędników. Szef wydziału sportu i turystyki i prokurent piłkarskiej spółki Jarosław Więckowski najpierw poprosił o kontakt za pół godziny, potem już nie odbierał telefonu".