Sport.pl

Sport.pl > Sport >  Miasta >  Toruń

Koszykarze PC/ SIDEn przegrali 8. mecz z rzędu!

r
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 19:04
A A A Drukuj
Ponad 39 minut - tak długo koszykarze Polskiego Cukru/ SIDEn kontrolowali mecz w Przemyślu. Przegrali w I lidze ósmy raz z rzędu po źle rozegranej końcówce spotkania.
Jacek Jarecki oraz blokujący go Aleks Perka
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Jacek Jarecki oraz blokujący go Aleks Perka
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Dlaczego Polski Cukier/ SIDEn przegrał osiem spotkań z rzędu?

To efekt kontuzji. Gdyby nie one, wynik byłby znacznie lepszy.
Trener Grzegorz Sowiński źle prowadzi tę drużynę.
W zespole brakuje wartościowych rezerwowych.
W drużynie są gracze wypaleni, już zbliżający się do końca kariery.

Tuż po tym, jak zabrzmiała ostatnia syrena w hali w Przemyślu, jeden z graczy PC/ SIDEn padł na parkiet jak rażony gromem i złapał się za głowę, a tuż obok zawodnicy Polonii tańczyli tak, jakby świętowali właśnie zdobycie mistrzostwa Polski. Ten obraz był symboliczny. Polonia wygrała spotkanie, które wydawało się nie do wygrania.

Skład torunian w Przemyślu był bardzo eksperymentalny. Ze stabilizatorem na kolanie grać musi nadal Dawid Przybyszewski, problemy ze zdrowiem ma Jacek Jarecki, z rotacji - po wypadku samochodowym i urazie pleców - wypadł Tomasz Lipiński, a do grona kontuzjowanych dołączył Arkadiusz Kobus. Na treningu skręcił nogę i prawdopodobnie najbliższy miesiąc spędzi na leczeniu.

Torunianie zaczęli mecz w Przemyślu świetnie. Szybko prowadzili 5:0 po punktach pracowitego Jareckiego (7/10 z gry, 4 zbiórki, 3 bloki). Kiedy w jednej z akcji graczowi Polonii piłkę wręcz wyrwał świetny w pierwszej fazie zawodów w niedzielę Łukasz Żytko (w sumie 12 asyst przy zaledwie 2 stratach), PC/ SIDEn wygrywał już 10:2. Właśnie rozgrywający torunian był kluczowym graczem PC/ SIDEn w pierwszej połowie. Jeśli Żytko rzucał - trafiał. Jeśli miał piłkę - podawał tak, że partnerzy zamieniali to na punkty. Po dwóch kwartach rozgrywający PC/ SIDEn miał aż 9 asyst - znacznie więcej niż jego tradycyjna średnia meczowa. Z drugiej strony - miał problemy z zatrzymaniem bardzo zwrotnego rozgrywającego Polonii, 22-letniego Michała Musijowskiego (12 asyst, 6 zbiórek, 4 przechwyty).

Torunianie kilka razy w meczu wypracowywali sporą, nawet 10-punktową, przewagę. Kiedy w pierwszej połowie na nieco desperacki rzut z dystansu zdecydował się Dawid Przybyszewski (10 zbiórek w meczu), a piłka wpadła do kosza, było 36:46. Polonia potrafiła taką stratę odrobić. W drugiej połowie w zaledwie cztery minuty zdobyła aż 19 punktów. Później seria udanych akcji PC/ SIDEn spowodowała, że torunianie znów zyskali przewagę i znów ją stracili. Chwilami w zaskakujący sposób - Polonia grała zwykle podobne akcje, w których z dystansu rzucał Marek Miszczuk, ale torunianie nie reagowali. Potężny środkowy gospodarzy miał sporo miejsca i czasu na rzuty.

Z drugiej strony w czwartej kwarcie skutecznością chwilami imponował duet Żytko - Przemysław Lewandowski. Dwa razy to rozgrywający podawał do trafiającego z dystansu skrzydłowego. Później to Lewandowski zaliczył asystę przy "trójce" Żytki.

Jeszcze na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu torunianie prowadzili 80:84. Wtedy - po rozegranej kolejny raz w ten sam sposób akcji - z dystansu trafił Miszczuk. W całym spotkaniu były gracz toruńskiego AZS rzucał za trzy aż... 9-krotnie. Trafił pięć razy. Akcje PC/ SIDEn w ataku były nieudane. Za to gospodarze na pięć sekund przed końcem - po chwili chaosu - zdołali zdobyć punkty. Zrobił to pracowity Artur Mikołajko.

PC/ SIDEn miał niespełna pięć sekund na akcję - przegrywał 85:84. Problem z jej rozegraniem był ogromny. Na sekundę przed końcem piłka w końcu trafiła w ręce Dawida Witosa. Rzucił, ale nieskutecznie.

Wynik meczu

Polonia - PC/ SIDEn 85:84

Kwarty: 28:31, 12:19, 22:17, 23:17

PC/ SIDEn: Lewandowski 23 (5), Jarecki 19, Kwiatkowski 10, Żytko 9 (1), Gliszczyński 0 oraz Przybyszewski 16 (2), Witos 7 (1), Wójcik 0, Tlałka 0. Plebanek 0.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się