Oba zespoły powalczą na parkiecie w Legionowie już w piątek, a jego początek zaplanowano na godz. 19. Mecz można nazwać hitem 17. serii spotkań na zapleczu ekstraklasy. Gospodynie to liderki klasyfikacji, pewnie zmierzające do żeńskiej Plus Ligi. W dotychczasowych pojedynkach żadne z rywalek nie zdołały pokusić się o triumf nad drużyną trenera Wojciecha Lalka. Tylko dwukrotnie w obecnym sezonie Legionowia poniosła jakiekolwiek straty, bo tyle razy zwyciężała po tie - breakach, a wtedy przysługują dwa, a nie komplet trzech punktów. Tym razem do rywalizacji z drużyną - hegemonem tej klasy rozgrywek przystąpią podopieczne trenera Jacka Skroka. Rozum podpowiada, że faworytkami będą miejscowe, za którymi, oprócz umiejętności sportowych, przemawia atut w postaci gry na własnym terenie. Ale radomianki zdają się nie przejmować tymi argumentami. W tygodniu poprzedzającym piątkową rywalizację sztab szkoleniowy Jadaru AZS oprócz przygotowań czysto sportowych pracował nad odpowiednią motywacją. - Czeka nas fajne wyzwanie, bo zmierzymy się z najlepszą drużyną w rozgrywkach. Moje zawodniczki są dostatecznie zmobilizowane. Chcą wyjść na boisko i powalczyć o korzystny wynik - mówił "Gazecie" szkoleniowiec Jadaru.
Do konfrontacji przyjezdne przystąpią w pełnym składzie. Uraz stawu skokowego Michaliny Jagodzińskiej to już bowiem historia. Jagodzińska to kluczowa zawodniczka radomskiego teamu. W niemal każdym meczu siatkarka odpowiadająca za przyjęcie zagrywki i grę w obronie ataków rywalek wielokrotnie dawała koleżankom z Jadaru AZS szansy wykazania się w ofensywie po własnym rozegraniu, jak i kontratakach. Początkowo wydawało się, że jej kontuzja, jest groźniejsza. Tak zazwyczaj się dzieje w przypadku skręceniu stawu skokowego, co wstępnie nawet zakładano. Na szczęście było to jedynie nadwyrężenie stawu i kilkudniowy odpoczynek od regularnych treningów załatwił sprawę. - Nie było konieczności unieruchomiania stawu. Rozmawiałem z naszym fizjoterapeutą i zapewniał, że będzie mogła zagrać w piątkowym meczu - dodał trener Skrok.
Przypomnijmy: akademiczki w czterech styczniowych meczach o punkty zwyciężały kolejno: z PLKS em Pszczyna, Chemikiem Police, Gaudią Trzebnica i Spartą
Warszawa, a w ostatnim przed Nowym Rokiem pojedynku ograły KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Jeśli wygrają w piątek z niepokonaną dotąd Legionovią zyskają na kilku frontach. Sprawią nie lada niespodziankę, przedłużą serię kolejnych wygranych, a także poprawią ligowy bilans. - Piąte miejsce, które zajmujemy wydaje się bezpieczne, ale wciąż mamy możliwość gry w play - off. Dlatego potrzebujemy punktów, o które trzeba powalczyć nawet z tak silną Legionovią. U siebie przegraliśmy z tym zespołem 1:3. Spróbujemy zrewanżować się w ich hali - zakończył trener.
Zestaw par 17. kolejki I ligi: Siódemka Legionovia Legionowo - Jadar AZS
Politechnika Radom, hala w Legionowie przy ul. Chrobrego, piątek godz. 19.
W innych meczach: Gaudia Trzebnica - Sparta Warszawa, Jedynka Aleksandrów Łódzki - Chemik Police, Piecobiogaz Murowana Goślina - AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Silesia Volley Mysłowice/Chorzów - AZS UE Kraków. Awansem: SMS Sosnowiec - PLKS Pszczyna 0:3.