Sport.pl

Sport.pl > Sport >  Miasta >  Płock

Najlepsi z najlepszych w 2011 roku. Lars, trener specyficzny

Adam Małachowski
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 20:41
A A A Drukuj
Lars Walther Najlepszy Trener 2011 roku (drugi od prawej) Fot. Tomasz NIesluchowski / Agencja Gazeta Lars Walther Najlepszy Trener 2011 roku (drugi od prawej)
- Jestem bardzo zadowolony i dumny z tej nagrody. Ale muszę podkreślić, że nie jest ona tylko dla mnie. To zasługa całego mojego zespołu - mówił Najlepszy Trener 2011 roku, Duńczyk Lars Walther.
To on w pierwszym roku swojej pracy dokonał - wydawałoby się - rzeczy niemożliwej i zdobył z płockimi szczypiornistami tytuł mistrza Polski. - Otrzymałem pierwsze tego typu wyróżnienie. W innych klubach, w których pracowałem, zawsze byłem drugi - dodawał szkoleniowiec Orlen Wisły. - Trudno powiedzieć, czy uda się powtórzyć wynik w przyszłym roku. Po ubiegłorocznym zwycięstwie, o kolejny spektakularny sukces będzie nieco trudniej, bo drużyna jest w rekonstrukcji. Ale jak na razie robimy kolejne małe kroki na naszej drodze, żeby w tym sezonie obronić tytuł mistrza Polski.

- Emocje związane z plebiscytem trwały do końca - opowiadają o wrażeniach kapitanowie Orlen Wisły Adam Wiśniewski i Michał Zołoteńko. - Bardzo się cieszymy się z tego tytułu. Tym bardziej że w ubiegłym roku jako zespół byliśmy skazywani na przegraną w finałach mistrzostw kraju, przegraliśmy u siebie finał Pucharu Polski. Mało kto w nas wtedy wierzył.

Ale to właśnie w takim momencie zaczyna się rola dla kapitana, który musi wiedzieć, jak wziąć w garść całą drużynę. - Myśleliśmy, że będzie z tym ciężej, ale jest nas dwóch, więc siły się rozkładają. Dajemy sobie radę z drużyną. Myślę, że zespół jest zadowolony z naszej postawy - dodaje popularny "Złoty". - Chłopaki muszą nam ufać, skoro wybrali nas kapitanami na kolejny sezon.

Zostaliście najlepszymi sportowcami 2011 roku, macie najlepszego trenera. Jakim szkoleniowcem jest Lars Walther? - zapytaliśmy. - Wymagającym i bardzo specyficznym - odpowiada Michał Zołoteńko. - Mieliśmy do czynienia z różnymi szkoleniowcami, każdy z nich był inny, miał inny styl pracy. Żeby stworzyć jakiegoś genialnego trenera, trzeba byłoby zmiksować wszystkich, z którymi pracowaliśmy. Ale jedno jest pewne: dużo zawdzięczamy trenerowi i miejmy nadzieję, że w tym sezonie wspólnie pokażemy swój kunszt.

A co to znaczy, że trener jest specyficzny? - dopytujemy. Odpowiedź pada po dłuższym zastanowieniu. - Na wiele nam pozwala, ale też sporo od nas wymaga - dyplomatycznie odparł "Złoty".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się