- W pierwszej połowie mecz był bardzo szybki, często także brutalny. Było wiele niepotrzebnych fauli. Udało nam się wykorzystać błędy popełniane przez piłkarzy Wisły i strzeliliśmy dwa gole - komentuje trener Elany
Toruń Mariusz Bekas. - Moi podopieczni bardzo dobrze zagrali taktycznie, dobrze funkcjonowała nasza obrona, świetnie spisali się bramkarze. Po przerwie nafciarze przeważali, stwarzali sobie sytuacje, po których mogli, a wręcz powinni strzelać gole, ale zabrakło im skuteczności. Cieszę się ze zwycięstwa, bo wygraliśmy z zespołem zdecydowanie od nas lepszym - dodaje.
- Pierwszego gola straciliśmy po rzucie karnym, drugiego po błędzie naszego obrońcy, który wybijał piłkę z tzw. "piątki". Przy trzecim golu błąd w kryciu popełnił kolejny z obrońców - mówi trener Wisły Libor Pala.
- Mimo porażki był to dla nas pożyteczny sprawdzian. Mamy materiał do analizy. Podczas sparingu testowaliśmy 21-letniego obrońcę z III ligi. Ale się nie sprawdził i już wrócił do domu. Czy będzie ktoś inny w jego miejsce? Musiałby to być piłkarz wyjątkowy, prezentujący wysoki poziom.
W sobotę płocczanie zmierzą się u siebie z Olimpią Grudziądz. Początek meczu o 12.