Kolejarze w tym sezonie fatalnie spisują się na wyjazdach, przegrali wszystkie spotkania: w Miszkolcu, Krośnie i Rawiczu, przed własną publicznością nie zaznali jednak jeszcze goryczy porażki, a ostatni mecz w Opolu z KMŻ-em Lublin, wygrany 54:36, z pewnością pozytywnie nastroił ich przed ciężkim pojedynkiem z liderem.
Trener opolan Andrzej Maroszek zakładał, że przed meczami z Orłem nie będzie robił żadnych zmian w składzie w porównaniu z pojedynkiem z KMŻ-em. Niestety uraz Ulricha Ostergaarda w meczu ligi brytyjskiej spowodował, że do roszad musi jednak dojść, a kontuzjowanego Duńczyka zastąpi Robert Flis. Taka decyzja może nieco dziwić, bowiem wyższą średnią biegową niż Flis ma choćby Piotr Rembas, który na własnym torze czuje się pewnie. Od Flisa natomiast gorsze średnie mają tylko Friedrich Wallner i Marek Czerwiński. - Mamy możliwość dokonania zmian w składzie, więc to treningi przedmeczowe zadecydują o ostatecznym składzie. Gdyby nie kontuzja Ostergaarda, sytuacja byłaby jasna - komentuje prezes Kolejarza Jerzy Drozd. Największą szansę na funkcję rezerwowego ma Tomasz Schmidt.
Czwartkowy przeciwnik Kolejarza to zespół, który w tym sezonie jeszcze nie przegrał. Najgorszym wynikiem łodzian jest remis 45:45 w Pile. Poza tym Orzeł wygrał z Miszkolcem 61:31, w Lublinie 52:38, z Krosnem 54:36 i w ostatniej kolejce z Rawiczem 58:35.
Od wyniku czwartkowego pojedynku zależeć będzie także, czy kolejarze w niedzielę będą mieli szansę powalczyć przynajmniej o punkt bonusowy w Łodzi. Terminarz został bowiem ułożony tak, że następna kolejka II ligi to właśnie wyjazd do Łodzi.
Kolejarz Opole - Orzeł Łódź
Czwartek, stadion przy ul. Wschodniej, godz. 17
Awizowane składy:
Kolejarz Opole: Adam Czechowicz, Igor Kononow, Ilia Bondarenko, Roman Iwanow, Robert Flis, Mateusz Mikorski, Max Dilger
Orzeł Łódź: Mariusz Franków, Denis Sajfutdinow, Piotr Dym, Matthias Schultz, Stanisław Burza, Maciej Piaszczyński