Kto jest bliżej miejsca w podstawowej jedenastce? Do tej pory to Skiba był zdecydowanym numerem jeden w bramce Stomilu. Nie ma się zresztą czemu dziwić, ponieważ popularny "BuBu" w tym roku skończy 30 lat, a debiut w olsztyńskiej drużynie zaliczył w 2002 roku. Przez swoją bogatą karierę występował również w klubach angielskich. Na Wyspach Brytyjskich bronił też Sak (22 lat), jednak jest o wiele mniej doświadczony. Nie brakuje mu za to talentu, co potwierdził m.in. w szkółce Sunderland AFC czy Cardiff City. Już w ubiegłym roku Sak podkreślał, że ma dość bycia rezerwowym i liczy na to, że trener Zbigniew Kaczmarek nareszcie mu zaufa. - Jeśli nie otrzymam kolejnych szans w lidze, poszukam sobie innego klubu - stawiał sprawę jasno w rozmowie z "Gazetą" we wrześniu 2011. - Chcę się rozwijać, a przede wszystkim grać. Nie mam zamiaru patrzeć, jak broni ktoś inny. Czuję się mocny i chcę to udowodnić na boisku.
Erwin lepszy w statystykach, ale...
Niewykluczone, że szansę dostanie już wiosną. Patrząc na sprawę statystycznie, w trwającym okresie przygotowawczym do rundy rewanżowej, prezentował się lepiej. Kiedy stał między słupkami w sparingach, do siatki futbolówka wpadła tylko raz i to w ostatnim meczu z pierwszoligową Olimpią Grudziądz (1:3). Z kolei Skiba pokonany został sześciokrotnie. - Teoretycznie Erwin wypada tutaj lepiej, ale my nie patrzymy na mecze, które odbyły się przykładowo w styczniu - podkreśla Sylwester Wyłupski, trener bramkarzy Stomilu. - Skupiamy się na formie zawodników, którą będą prezentowali na jakiś tydzień przed ligą (w połowie marca). To właśnie dyspozycja z w tym czasie zadecyduje, kto zostanie pierwszym bramkarzem.
Mecz z Dolcanem ostatnią szansą
I dodaje: - Piotrek Skiba cały czas musi się mieć na baczności. Powinien udowadniać, że to jemu należy się miejsce w pierwszej jedenastce. Natomiast Erwin musi pokazać, że jest lepszy. Właśnie o to nam chodziło, o rywalizację w zespole. Jest tylko jedno miejsce, więc jeden usiądzie na ławce. Na razie żaden z nich nie jest bliżej tego wyróżnienia. Nie podjęliśmy żadnej decyzji. Zostały nam trzy spotkania i być może w najbliższym meczu z Dolcanem Ząbki już coś się wykrystalizuje. To będzie prawdopodobnie ostatni sprawdzian, kiedy obaj zagrają po 45 minut. W kolejnych meczach postawimy już raczej na jednego.
Żaden nie składa broni
Warto jednak podkreślić, że to Sak w ostatnim czasie wychodzi na boisko jako pierwszy. Czy to ma jakieś znaczenie? - Absolutnie nie - ucina Wyłupski. - Nie ma czegoś takiego, że jeśli Erwin ostatnio bronił jako pierwszy, to już trenujemy pod jego osobę w bramce. To jeszcze nic nie znaczy.
A co o rywalizacji ze swoim młodszym kolegą sądzi Skiba? - Każda rywalizacja niesie za sobą korzyści dla zespołu i tak jest z nami - mówi otwarcie. - Ciężko pracowaliśmy na obozie i nikt z nas nie składa broni. Ja nie chcę oddać miejsca w bramce, a Erwin ma już dość bycia rezerwowym golkiperem. Jest tylko jedno miejsce na tej pozycji i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Po udanej rundzie jestem pozytywnie nastawiony, choć nie ma nic za darmo. Warto przypomnieć też moją dyspozycję z końcówki rundy, gdzie w ostatnich meczach zagraliśmy "na zero" z tyłu. Przed nami jeszcze kilka sparingów, więc rywalizacja zapowiada się niezwykle interesująco.
Mecz kontrolny z pierwszoligowym Dolcanem Ząbki odbędzie się w sobotę o godz. 10 w Ostrołęce.