Sport.pl

Kapitan AZS: Proste błędy ciągną nas w dół

not. gad
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 12:44
A A A Drukuj
Mecz Fart Kielce - Indykpol AZS Olsztyn (3:1). Blok kielczan Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta Mecz Fart Kielce - Indykpol AZS Olsztyn (3:1). Blok kielczan
- Zaczęliśmy ze zbyt dużą liczbą błędów, ale walczyliśmy przez cały mecz. A dla nas w tej chwili to bardzo istotne - mówi Tomaso Totolo, szkoleniowiec siatkarzy Indykpolu AZS. W poniedziałek olsztynianie przegrali z Fartem Kielce 1:3
Mecz Fart Kielce - Indykpol AZS Olsztyn (3:1)
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Mecz Fart Kielce - Indykpol AZS Olsztyn (3:1)
Mecz Fart Kielce - Indykpol AZS Olsztyn (3:1). Blok kielczan
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Mecz Fart Kielce - Indykpol AZS Olsztyn (3:1). Blok kielczan
Kielczanie mogli zakończyć mecz już w trzech setach, ale przez własne błędy dali się ograć w końcówce na przewagi (26:24). W pozostałych partiach decydujące piłki już pod ich absolutną kontrolą. Przedstawiamy komentarze zwycięzców i pokonanych.

Paweł Siezieniewski, przyjmujący i kapitan Indykpolu AZS Olsztyn Nastawialiśmy się na ciężki bój, bo Fart jest na fali. I nie udało nam się przerwać passy porażek, choć mam wrażenie, że niewiele trzeba, żebyśmy zrobili ten krok do przodu. Będziemy walczyć do samego końca. W dwóch pierwszych setach nie mogliśmy złapać właściwego rytmu, w trzecim chwyciliśmy wiatr w żagle, ale w kolejnym już od początku musieliśmy gonić. Proste błędy same ciągną nas w dół. Fart popełnił mniej błędów i wygrał zasłużenie.

Maciej Pawliński, przyjmujący i kapitan Farta Kielce To strasznie ważne dla nas trzy punkty, bo dają nam play-off. Co można powiedzieć o samym meczu? Że graliśmy bardzo nerwowo, a nie na luzie. Było też sporo błędów. Dlatego bardzo się cieszę z tych trzech oczek.

Tomaso Totolo, trener Indykpolu AZS Olsztyn Zacznę może nietypowo, bo od wyróżnienia jednego z graczy rywala. Marcus Nilsson naprawdę zrobił różnicę, u nas było dużo rotacji na tej pozycji. Zaczęliśmy ze zbyt dużą liczbą błędów, ale walczyliśmy przez cały mecz. A dla nas w tej chwili to bardzo istotne. Wierzę, że następny mecz - nawet mimo tego, że czekają nas starcia z topowymi drużynami [ze Skrą i ZAKS-ą - red.] - będzie jeszcze lepszy w naszym wykonaniu.

Grzegorz Wagner, trener Farta Kielce Cieszą trzy punkty i to jest najważniejsze. Na dobrą sprawę nie wiem skąd to się bierze, ale ciężko gra się nam w Hali Legionów. Nie gramy tu tego, co potrafimy, tego, co pokazujemy w meczach wyjazdowych. Może przez to właśnie za wiele tu też nie wygraliśmy [z akademikami to była druga wygrana w sezonie u siebie - red.]. Jesteśmy na siódmym miejscu w PlusLidze i póki jest jeszcze szansa na szóste to będziemy walczyć [kielczanie tracą punkt do AZS-u Częstochowa, który gra jeszcze z Politechniką w Warszawie i u siebie z Delectą Bydgoszcz - red.]. W najbliższym meczu z Treflem chcemy i musimy wygrać. Potem jest Skra, zobaczymy... Wyszliśmy na prostą - już wcześniej graliśmy fajnie, ale... nie wygrywaliśmy.



Do końca rundy zasadniczej pozostały dwie kolejki. Najbliższy mecz Indykpol AZS rozegra w sobotę ze Skrą Bełchatów (hala Urania, godz. 17). Ostatni 3 marca na wyjeździe z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle.

PLUSLIGA



1. Skra Bełchatów164044:16
2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle163641:18
3. Resovia Rzeszów163438:19
4. Delecta Bydgoszcz162936:26
5. Jastrzębski Węgiel162937:28
6. AZS Częstochowa161922:35
7. Fart Kielce161826:37
8. Politechnika Warszawska161728:39
9. Indykpol AZS Olsztyn161016:41
10. Lotos Trefl Gdańsk16813:42

Zobacz więcej na temat:

Podziel się