Kielczanie mogli zakończyć mecz już w trzech setach, ale przez własne błędy dali się ograć w końcówce na przewagi (26:24). W pozostałych partiach decydujące piłki już pod ich absolutną kontrolą. Przedstawiamy komentarze zwycięzców i pokonanych.
Paweł Siezieniewski, przyjmujący i kapitan Indykpolu AZS Olsztyn Nastawialiśmy się na ciężki bój, bo Fart jest na fali. I nie udało nam się przerwać passy porażek, choć mam wrażenie, że niewiele trzeba, żebyśmy zrobili ten krok do przodu. Będziemy walczyć do samego końca. W dwóch pierwszych setach nie mogliśmy złapać właściwego rytmu, w trzecim chwyciliśmy wiatr w żagle, ale w kolejnym już od początku musieliśmy gonić. Proste błędy same ciągną nas w dół. Fart popełnił mniej błędów i wygrał zasłużenie.
Maciej Pawliński, przyjmujący i kapitan Farta Kielce To strasznie ważne dla nas trzy punkty, bo dają nam play-off. Co można powiedzieć o samym meczu? Że graliśmy bardzo nerwowo, a nie na luzie. Było też sporo błędów. Dlatego bardzo się cieszę z tych trzech oczek.
Tomaso Totolo, trener Indykpolu AZS Olsztyn Zacznę może nietypowo, bo od wyróżnienia jednego z graczy rywala. Marcus Nilsson naprawdę zrobił różnicę, u nas było dużo rotacji na tej pozycji. Zaczęliśmy ze zbyt dużą liczbą błędów, ale walczyliśmy przez cały mecz. A dla nas w tej chwili to bardzo istotne. Wierzę, że następny mecz - nawet mimo tego, że czekają nas starcia z topowymi drużynami [ze Skrą i ZAKS-ą - red.] - będzie jeszcze lepszy w naszym wykonaniu.
Grzegorz Wagner, trener Farta Kielce Cieszą trzy punkty i to jest najważniejsze. Na dobrą sprawę nie wiem skąd to się bierze, ale ciężko gra się nam w Hali Legionów. Nie gramy tu tego, co potrafimy, tego, co pokazujemy w meczach wyjazdowych. Może przez to właśnie za wiele tu też nie wygraliśmy [z akademikami to była druga wygrana w sezonie u siebie - red.]. Jesteśmy na siódmym miejscu w PlusLidze i póki jest jeszcze szansa na szóste to będziemy walczyć [kielczanie tracą punkt do AZS-u
Częstochowa, który gra jeszcze z Politechniką w
Warszawie i u siebie z Delectą
Bydgoszcz - red.]. W najbliższym meczu z Treflem chcemy i musimy wygrać. Potem jest Skra, zobaczymy... Wyszliśmy na prostą - już wcześniej graliśmy fajnie, ale... nie wygrywaliśmy.
Do końca rundy zasadniczej pozostały dwie kolejki. Najbliższy mecz Indykpol AZS rozegra w sobotę ze Skrą Bełchatów (hala Urania, godz. 17). Ostatni 3 marca na wyjeździe z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle.
PLUSLIGA | 1. Skra Bełchatów | 16 | 40 | 44:16 |
| 2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 16 | 36 | 41:18 |
| 3. Resovia Rzeszów | 16 | 34 | 38:19 |
| 4. Delecta Bydgoszcz | 16 | 29 | 36:26 |
| 5. Jastrzębski Węgiel | 16 | 29 | 37:28 |
| 6. AZS Częstochowa | 16 | 19 | 22:35 |
| 7. Fart Kielce | 16 | 18 | 26:37 |
| 8. Politechnika Warszawska | 16 | 17 | 28:39 |
| 9. Indykpol AZS Olsztyn | 16 | 10 | 16:41 |
| 10. Lotos Trefl Gdańsk | 16 | 8 | 13:42 |