Wszyscy trzej to rozgrywający. Piotr Wiśniewski w przeszłości występował już w AZS UWM, ale miał dłuższy rozbrat ze sportem. W pierwszej rundzie rozgrywek wznowił treningi z olsztyńskim klubem i teraz zgłasza gotowość do gry. Drugi ze wspomnianych zawodników to Mariusz Pieńkowski, który także miał przerwę od piłki ręcznej. Wcześniej jednak reprezentował UKS Szczypiorniak
Olsztyn, dlatego trener Karol Adamowicz dobrze wie na co go stać. Trzecim nabytkiem AZS UWM jest Oskar Kempiński, którego talent został dostrzeżony podczas Akademickich Mistrzostwach Województwa, gdzie bronił barw Wyższej Szkoły Policji. Szczypiornista na koncie ma również występy m.in. w ChKS
Łódź.
- Wszyscy już wcześniej chcieli grać w AZS UWM, ale w związku z ich dłuższą przerwą postanowiłem, że pierwszą rundę będą musieli przepracować na treningach - mówi Karol Adamowicz. - Widać było u nich zaangażowanie dlatego dostaną szansę. W tej chwili mamy duże problemy z kontuzjami. Nie ma dwóch nominalnych rozgrywających, którzy stanowili o sile naszej drużyny. Nowi zatem przydadzą się w najbliższych meczach.
Warto przypomnieć, że w ostatniej kolejce II ligi AZS UWM doznał pierwszej porażki w sezonie. Lepsi od akademików z Olsztyna okazali się studenci z
Bydgoszczy. - W głównej mierze to była konsekwencja urazów wśród zawodników - podkreśla Adamowicz. - Nigdy zresztą też nie wiadomo, jakbyśmy zagrali w pełnym składzie i czy mecz nie zakończyłby się takim samym wynikiem. Bydgoszcz zagrała świetnie w ataku, jak i obronie. Do końca nie mieliśmy kim walczyć, ponieważ do gry przygotowanych było dwóch rozgrywających. Na dodatek w drugiej połowie Mirosław Ośko dostał czerwoną kartkę i było jeszcze trudniej.
Kolejny mecz AZS UWM zagra w najbliższy weekend w Grudziądzu z tamtejszym MKS.