Sport.pl

Ostatni dzwonek dla siatkarzy to mecz z Treflem

Michał Koronowski
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 18:34
A A A Drukuj
W pierwszym meczu obu drużyn, w Gdańsku niespodziewanie wygrał Trefl 3:0 Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta W pierwszym meczu obu drużyn, w Gdańsku niespodziewanie wygrał Trefl 3:0
Siatkarze Indykpolu AZS mają okazję by przerwać serię czterech porażek z rzędu i odnieść pierwsze zwycięstwo w 2012 roku. Do Olsztyna przyjeżdża najsłabsza drużyna PlusLigi - Lotos Trefl Gdańsk (środa, hala Urania, godz. 18)
W pamiętnym meczu w Trójmieście koszmarnej kontuzji nabawił się Metodi Ananiew
Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta
W pamiętnym meczu w Trójmieście koszmarnej kontuzji nabawił się Metodi Ananiew
Po przegranej z Treflem, siatkarze z Olsztyna zaczęli opadać w ligowej tabeli
Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta
Po przegranej z Treflem, siatkarze z Olsztyna zaczęli opadać w ligowej tabeli
- Gdańszczanie są jak najbardziej w naszym zasięgu, a my bardzo potrzebujemy tej wygranej - mówi Piotr Poskrobko, drugi trener akademików. - Wciąż liczymy, że uda się nam awansować do czołowej ósemki i zagramy w play-off. Jeżeli, odpukać, nie wyjdzie nam w środowym spotkaniu, szanse będą już tylko iluzoryczne.

Dla olsztynian to rzeczywiście ostatni dzwonek (obecnie 9. miejsce, 10 pkt.). Do końca rundy zasadniczej pozostały ledwie cztery kolejki, a za rywali będą mieli Trefl, Fart Kielce, Skrę Bełchatów i ZAK-sę Kędzierzyn-Koźle.

Akademikom zwycięstwo potrzebne jest jednak nie tylko ze względu na punkty do tabeli. Podniosłoby także morale drużyny, które w ostatnim czasie nie jest najwyższe. Wpływ mają na to nie tylko liczne kontuzje (Ananiew, Hain, Łukasik) i odejścia z zespołu (Yudin zagra w rosyjskiej Superlidze), ale także dziura w budżecie AZS, o której mówi się coraz głośniej.

Biorąc jednak pod uwagę ubiegłotygodniowy mecz z Jastrzębskim Węglem kibice mogą się spodziewać, że ich ulubieńcy nie zawiodą. Bo wprawdzie ulegli Ślązakom 1:3 to pokazali, że mimo zdziesiątkowanego składu, stać ich na dobrą grę. - Nasza postawa szczególnie w pierwszym secie wyglądała całkiem nieźle. Do pełni szczęścia potrzebujemy jednak zwycięstwa bo jego smaku, brakuje nam już bardzo - dodaje Poskrobko.

Olsztyński zespół jeszcze nie analizował gry rywali, ale wiadomo, że o zaskoczenie będzie bardzo trudno. Podczas przerwy w rozgrywkach (pod koniec stycznia) obie ekipy rozegrały sparing zamknięty dla publiczności. Indykpol AZS wygrał wówczas po tie-breaku. - Wszystkie informacje na temat Trefla zostaną przekazane na specjalnej odprawie - podkreśla Poskrobko. - Drużynę z Gdańska znamy dobrze, ale trudno ustawić się pod konkretny skład w jakim wybiegnie na boisko. Trener Dariusz Luks (zastąpił na stanowisku Grzegorza Rysia) dokonuje bowiem dużych rotacji w składzie by znaleźć optymalny wariant.

Pozostałe spotkania 15. kolejki (środa)

Jastrzębski Węgiel - Fart Kielce (godz. 18), Delecta Bydgoszcz - Skra Bełchatów (18, Polsat Sport), AZS Politechnika Warszawska - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (19), AZS Częstochowa - Resovia Rzeszów (19).

PLUSLIGA

1. PGE Skra Bełchatów143438:16
2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle143135:16
3. Delecta Bydgoszcz142834:20
4. Asseco Resovia Rzeszów142832:19
5. Jastrzębski Węgiel142835:22
6. Politechnika Warszawska141728:33
7. Tytan AZS Częstochowa141619:31
8. Fart Kielce141320:34
9. Indykpol AZS Olsztyn141014:35
10. Lotos Trefl Gdańsk1459:38

Zobacz więcej na temat:

Podziel się