Sport.pl

Ring w Kołobrzegu należał do fighterów Arrachionu

Maciej Nowocień
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 19:20
A A A Drukuj
Walka MMA podczas jednej z gal zorganizowanych w Olsztynie Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta Walka MMA podczas jednej z gal zorganizowanych w Olsztynie
Bardzo dobrze zaprezentowali się zawodnicy Arrachionu Olsztyn podczas gali Extreme Fight Sport, która w weekend odbyła się w Kołobrzegu. Swoje walki wygrało dwóch z trzech reprezentantów Olsztyna, a przyglądał im się ich klubowy kolega i największa w Polsce gwiazda MMA - Mamed Khalidov

Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Wydarzenie otworzył pojedynek kobiet, w której Paulina Bońkowska (siostra Szymona, trenera w Arrachionie) poprzez uderzenie wygrała z Kingą Przybysz z Tygrysa Tomaszów Mazowiecki. Początkowo walka toczyła się w stójce i była wyrównana, ale kiedy starcie przeniosło się do parteru Paulina zdecydowanie dominowała. - To była jej druga zawodowa walka i pierwsza wygrana - mówi trener Szymon Bońkowski. - Jestem bardzo zadowolony bo wszystko poszło zgodnie z planem.

Drugie zwycięstwo dla Olsztyna to zasługa Adriana Zielińskiego, który po silnych uderzeniach w parterze pokonał Czecha Tomasa Jenicka. Szczęścia nie dopisało za to Damianowi Mieczkowskiemu, który uległ już po pierwszej rundzie.

Podczas gali w Kołobrzegu w ringu miał stanąć jeszcze Michał Szuliński. Ostatecznie do pojedynku olsztyńskiego fightera z Mateuszem Kurylczykiem z Pretoria Gorzów Wielkopolski nie doszło. - Niestety Michałowi w ostatniej chwili "wypadł" przeciwnik - wyjaśnia Bońkowski.

Pojedynku MMA nie zabraknie także w najbliższy piątek, kiedy to gala Olsztyn Boxing Night zagości w hali Urania. Tam rywalem Szulińskiego będzie Paweł Latalo z Lublina.

Zobacz, jak walczyła Paulina Bońkowska



Zobacz więcej na temat:

Podziel się