Na obozie w Gutowie Małym podopieczni Zbigniewa Kaczmarka rozegrali łącznie trzy mecze kontrolne. Dwukrotnie przegrali 0:1 (z Turem Turek i Łódzkim KS) oraz rozgromili 9:1 drużynę Brazylijczyków, która przebywała w tym samym centrum piłkarskim.
Po powrocie do domów o dłuższym wolnym musieli jednak zapomnieć. W środę czekał ich kolejny wyjazd, tym razem do
Bydgoszczy. Tam bezbramkowo zremisowali z pierwszoligowym Zawiszą, co należy uznać za dobry wynik. - To najlepszy zespół, z jakim przyszło nam grać za mojej kadencji trenerskiej w
Olsztynie - podkreśla Zbigniew Kaczmarek. - Była to dla nas dobra lekcja, tym bardziej że dorównywaliśmy poziomem jednemu z pretendentów do awansu do ekstraklasy [Zawisza zajmuje trzecie miejsce w I lidze - red.].
Bez sparingu nie obejdzie się także w najbliższy weekend (Dajtki, sobota o godz. 11). Rywale z Rypina to aktualni liderzy trzeciej ligi w grupie kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej. - Cały czas musimy łapać świeżość, której nam brakuje po tak ciężkim obozie - dodaje Kaczmarek. - Piłkarze rywalizują też na poszczególnych pozycjach, więc z każdego meczu mam dużo materiału szkoleniowego do analizy.
Wyjaśniła się też sprawa 16-letniego Patryka Kuna. Przypomnijmy, że młodym piłkarzem Vęgorii Węgorzewo interesowali się działacze Stomilu, ale ten wpierw swoich sił chciał spróbować podczas testów w niemieckiej Hercie
Berlin. Mimo że o talencie Kuna głośno nie tylko w Polsce, to klub z Bundesligi nie zdecydował się go pozyskać. To jednocześnie oznacza, że zawodnik dołączy do Stomilu, który w rundzie wiosennej chce przypieczętować awans do I ligi. - Na tę chwilę Patryk będzie zawodnikiem Stomilu i to jest pewna wiadomość - mówi Robert Kun, ojciec piłkarza. - Podczas pobytu w Niemczech uczestniczył w zajęciach z kadrą do lat 19 i wystąpił w jednym sparingu. Na razie nie mamy oficjalnych wiadomości ze strony Herthy i to jedyne informacje, jakich mogę w tej chwili udzielić.