Tak nieudanego powrotu na boiska Superligi nie spodziewali się ani kibice ani sami szczypiorniści Warmii Anders Group Społem. Olsztynianie w pierwszym meczu nowego roku ulegli Miedzi Legnica (25:27) i mają nikłe szanse, by po kolejnym ich humory uległy poprawie. Dlaczego?
Wygrać w jaskini lwa jak można nazwać Halę Legionów, w tym sezonie nie udało się jeszcze żadnej drużynie. Co więcej kielczanie prowadzeni przez Bogdana Wentę w dotychczasowych 16. kolejkach nie zaznali goryczy porażki i z kompletem punktów przewodzą ekstraklasie. Środowy mecz zostanie rozegrany awansem, a wszystko za sprawą Ligi Mistrzów i wyjazdowej potyczki z węgierskim MKB Veszprem, jaka w weekend czeka na Vive. W obu najbliższych potyczkach, trener Wenta będzie mógł już liczyć na wicemistrza Europy z Serbii Rastko Stojkovicia. Kołowy zdążył się bowiem wyleczyć się z zapalenia oskrzeli.
We wtorek środowisko piłki ręcznej obiegła także sensacyjna informacja z Kielc. Od 1 lipca 2012 roku trzyletnimi umowami z Vive związali się utytułowani reprezentanci Polski Karol Bielecki oraz Krzysztof Lijewski. Mimo że barw kieleckiego zespołu bronić będą od przyszłego sezonu, to nikt nie ma wątpliwości, że i bez nich, faworyt środowego meczu jest tylko jeden.
- Rzeczywiście trudno myśleć o tym by w
Kielcach poprawiły się nam humory - mówi Michał Krawczyk, rozgrywający Warmiaków. - Zdajemy sobie sprawę z kim gramy, choć z drugiej strony, jak pokazują wyniki, lepiej spisujemy się, kiedy naprzeciw siebie mamy drużyny z czołówki. Przykładem może być nasze wcześniejsze zwycięstwo z Wisłą
Płock [w listopadzie 24:23 - red]. W spotkaniu z Vive ważniejsze od punktów będzie jednak odbudowanie naszej dobrej gry.
Rzeczywiście wrażenie jakie olsztynianie pozostawili po ubiegłotygodniowym meczu z Miedzią Legnica nie było najlepsze. - Kiedy siedziałem na ławce sam łapałem się za głowę widząc chaos w naszej grze - przyznaje Krawczyk. - Inaczej nie można było tego nazwać. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się dzieje? Na treningach wszystko wygląda dobrze, a przed każdym pojedynkiem jesteśmy dobrze przygotowani. Z Miedzią przede wszystkim nie zdobywaliśmy punktów skrzydłami, a jedynie próbowaliśmy akcji poprzez rozegranie.
Porażka z ekipą z Dolnego Śląska była tym bardziej bolesna, gdyż niemal przekreśliła szanse Warmii na awans (12. ostatnie miejsce w tabeli) do czołowej ósemki i grę w finałach play-off. Wszystko więc wskazuje, że podopieczni Zbigniewa Tłuczyńskiego nie będą mieli wyjścia i będą walczyli o utrzymanie w rozgrywkach. Olsztynianom z pewnością nie pomagają problemy finansowe ich klubu. Zarząd Warmii AGS od stycznia zdecydował się obciąć szczypiornistom wypłaty o 15-proc., a nie wykluczył, że do kolejnych rozgrywek, zespół może wcale nie przystąpić. Jak wcześniej informowaliśmy, drużynę już zdecydował się opuścić Daniel Żółtak, który związał się umową z białoruskim Brześciem.
Początek środowego meczu w Kielcach o godz. 18.30.