Fot. Sebastian Adamus / AG Fot. Sebastian Adamus / AGtenis stołowy
Zwycięstwem 3:0 zakończyło się wtorkowe spotkanie Condohotels Morliny Ostróda z Odrą Miękinia. Tenisiści stołowi z Mazur bez większych problemów rozprawili się z outsiderem Superligi
Przed spotkaniem ostródzcy kibice nie wyobrażali sobie innego wyniku, niż pewne zwycięstwo gospodarzy. Odra w tym sezonie ani razu nie zdołała bowiem wygrać ligowego spotkania. Na koncie ma aż 12 porażek i tylko w dwóch meczach zdołała zdobyć po jednym punkcie (porażki 2:3). Faworyt był zatem jeden.
Trener Tomasz Krzeszewski tradycyjnie zdecydował się na pierwsze starcie wystawić Chińczyka Zhang Yanga, który zmierzył się ze swoim rodakiem Zhen Mengiem. Górą był zawodnik reprezentujący Morliny (3:1). Jako drugi do stołu podszedł... Bartosz Szarmach, który niedawno został włączony do pierwszego składu (zastąpił Szymona Malickiego) i z reguły grał jako trzeci. Spisał się jednak doskonale i po pięciosetowym pojedynku wygrał z Piotrem Chodorskim. Formalności dopełnił brat Bartosza, Karol, który rozprawił się z Nestorem Wasylkowskim 3:0.
Dzięki zwycięstwo za dwa punkty ostródzianie wciąż utrzymują się na piątej pozycji w Superlidze (18 punktów). Do czwartej Alfy Radzyń Podlaski tracą tylko jedno "oczko". - Dzięki temu wciąż liczymy się w walce o najlepszą czwórkę, która walczyć będzie o medale mistrzostw Polski - mówi Tomasz Krzeszewski. - Będzie to dla nas duży sukces w tym przełomowym dla klubu sezonie. Teraz na zawodnikach ciąży większa presja. Bardziej liczy się wynik, a nie szkolenie.
Kolejne spotkanie Morliny zagrają wyjątkowo w czwartek (16 lutego) w Drzonkowie z tamtejszym ZKS.