Spotkanie z Poznaniem zostało odwołane ze względu na awarię kosza na hali wielkopolskiego klubu. Drużyny długo nie mogły dojść do porozumienia, co zrobić z tym faktem. Zdecydowano, że spotkanie musi zostać przełożone. Jedynym dogodnym terminem dla Inter Parts była właśnie najbliższa sobota. Początek sobotniego meczu z AZS Politechniką o godz. 14. W niedzielę zaś koszykarze zagrają o godz. 16 (oba mecze w hali w Kortowie). Wstęp wolny.
Rozmowa z Rafałem Kacprzakiem Jak forma przed arcytrudnym dla Inter Parts weekendem? Rafał Kacprzak, trener Inter Parts AZS UWM: Po ostatnim meczu widać, że nasza dyspozycja jest coraz lepsza. Na boisku gramy pewniej, nie czekamy już na to, co się wydarzy, ale sami chcemy o tym decydować. To ważne. Brakowało nam tego w meczach z Korsarzem Gdańsk, Księżakiem Łowicz i przez trzy pierwsze kwarty w spotkaniu z SMS
Władysławowo.
Zagracie dwa trudne spotkania w jeden weekend. Trudno będzie zregenerować siły po sobotnim meczu z Poznaniem? - Dwa mecze w jeden weekend to spore obciążenie, ale graliśmy już tak na różnych turniejach. Pierwotnie mieliśmy zagrać jedynie z Pleszewem, ale musieliśmy przełożyć mecz z Poznaniem z pierwszej rundy i to był najdogodniejszy termin dla nas. Nie będzie łatwo, ale jesteśmy na to przygotowani.
Przede wszystkim trudno będzie nawiązać walkę z Florentyną, która jest faworytem do awansu... - Pleszew jest liderem rozgrywek i nie przegrał jeszcze meczu w tym sezonie. Co więcej, rywale zagrają również w Final Four Pucharu PZKosz. W jedenastu pojedynkach zdobyli ponad sto punktów, a skład tworzą głównie zawodnicy z pierwszej ligi. Drużyna gości do Olsztyna prawdopodobnie przyjedzie już w piątek, więc widać, że podchodzą do niedzielnego meczu bardzo poważnie. My na chwilę obecną koncentrujemy się wyłącznie na
Poznaniu. To nasz najbliższy mecz i to do niego się przygotowujemy. Nie znaczy to jednak, że odpuszczamy mecz z Florentyną. Będziemy chcieli sprawić naszym kibicom w niedzielę miłą niespodziankę.