Sport.pl

Warmia się sypie. Gwiazda odchodzi na Białoruś

manu
28.01.2012 , aktualizacja: 28.01.2012 15:10
A A A Drukuj
Daniel Żółtak (w czerwonym stroju) Fot. Przemyslaw Skrzydlo / Agencja Gazeta Daniel Żółtak (w czerwonym stroju)
W piątkowy wieczór świat piłki ręcznej obiegła informacja, że z Warmią AndersGroup Społem Olsztyn kontrakt rozwiązał kołowy Daniel Żółtak. Jego nowym klubem został białoruski HC Meshkov Brest, wicelider tamtejszej ekstraklasy
Popularny "Yellow" nie pojawił się na boisku w piątkowym sparingu Warmii z KPR Legionowo, który został rozegrany w Ciechanowie. Ale to nie było jedyne zaskoczenie. Przede wszystkim do myślenia daje wynik, ponieważ podopieczni trenera Zbigniewa Tłuczyńskiego z drugoligowcem zdołali zaledwie... zremisować (26:26). Oprócz Żółtaka, w spotkaniu nie zagrał przeziębiony golkiper Kazimierz Kotliński.

Większym zmartwieniem może być jednak odejście doświadczonego kołowego. Wpływ na jego decyzję mógł mieć fakt, że w ostatnim czasie coraz głośniej mówi się o kłopotach finansowych klubu. Prezes Andrzej Dowgiałło, tłumacząc się zbyt słabą postawą klubu (pierwszą rundę Warmiacy zakończyli na ostatnim miejscu w tabeli, tymczasem mieli walczyć o medale mistrzostw Polski) ograniczył gaże swoim zawodnikom. Żółtak w swoim kontrakcie miał klauzulę, która umożliwiała mu odejście w każdej chwili do zagranicznego klubu i postanowił z tego przywileju skorzystać. - Rozstaliśmy się w przyjaznych stosunkach - tłumaczy Andrzej Dowgiałło, prezes Warmii AGS. - Daniel znalazł lepszy klub, z aspiracjami gry w europejskich pucharach i nie ma mu się co dziwić, że wybrał Białoruś. Miał też oczywiście większą gażę za grę w Brześciu. Po prostu miał taki zapis w kontrakcie, zdecydował się, a my poszliśmy mu na rękę.

I dodaje: - Póki co nie ma przesłanek, że zaczyna się jakaś "ucieczka" z Warmii z powodów finansowych. Oczywiście jakieś obawy zawodnicy mają, ale nikt się jeszcze do mnie nie zgłaszał. Oczywiście jeśli takie przesłanki będą, to do każdego podejdziemy indywidualnie. Za wcześnie jest też na zgłaszanie się kolejnych sponsorów, którzy chcieliby wspomóc nasz klub. Mam nadzieję, że przede wszystkim sytuację z nami przemyślą urzędy, które znacznie obcięły dotacje na klub.

Z Danielem Żółtakiem nie udało nam się jeszcze porozmawiać. Ma wyłączony telefon.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się