Jest to mecz rozegrany awansem, gdyż gospodarze występują w Challenge Cup i w czwartej rundzie tej rywalizacji zmierzą się w sobotę z siódmym zespołem rumuńskiej ekstraklasy HC Odorheiu Secuiesc. Spotkanie z kwidzynianami będzie także wyjazdowym debiutem nowego trenera Azotów - Bogdana Kowalczyka. Trzeba przyznać, że szkoleniowiec swoje trzecie już w karierze podejście do pracy w Puławach zaczął bardzo efektownie. Jego zespół - mimo że nie ustrzegł się błędów - pokonał Śląsk różnicą dziesięciu bramek (33:23). Znakomicie w tym spotkaniu funkcjonowała kontra i świetnie zagrali obaj bramkarze - reprezentant Polski na ostatnie mistrzostwa Europy Piotr Wyszomirski oraz Maciej Stęczniewski. Szczególnie ten drugi zasłużył na słowa uznania.
Zespół kwidzyński jest jednym z kandydatów do miejsca na podium i jak słusznie dowodzi trener Kowalczyk - bardzo poważnym. Taki sam cel przyświeca Azotom, więc zapowiada się niezwykle ciekawy mecz. Puławianie z pewnością pałają żądzą rewanżu, bo MMTS jest jedyną drużyną oprócz kieleckich Vive Targów, która w tym sezonie pokonała Azoty w ich hali. W pierwszej rundzie kwidzynianie wygrali 25:23, a najskuteczniejszym graczem w ich szeregach był zdobywca sześciu bramek Jacek Wardzyński. Natomiast w drużynie puławskiej najwięcej goli zdobyli wówczas Grzegorz Gowin i Sebastian Płaczkowski - obaj po pięć. Azoty zagrały w tym meczu bez swojego najskuteczniejszego strzelca Wojciecha Zydronia. Teraz lider puławian na pewno zagra. - Musimy szybko zejść na ziemię i myśleć już o meczu z MMTS - stwierdził po zwycięskim meczu z Śląskiem Zydroń. - To bardzo ciężki przeciwnik i musimy się w tym spotkaniu maksymalnie sprężyć. Wygląda na to, że MMTS jest w dobrej dyspozycji, bo w derbach Wybrzeża, które rozegrano w sobotę, pokonał na wyjeździe AZS AWFiS Gdańsk 29:26. - W Kwidzynie wystąpimy w podobnym składzie jak przeciwko Śląskowi - mówi Ryszard Antolak, kierownik puławskiego zespołu. - Nie ma z nami nie w pełni zdrowego Dmitrija Afanasjeva, w miejsce którego trener Kowalczyk zabrał młodego Pawła Kowalika. Oczywiście z powodu wcześniejszych kontuzji nie wystąpią także: Marcin Kurowski, Oleg Siemionov i Maciej Sieczkowski. Rywal ma o jeden punkt więcej od nas, więc chcemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - wziąć odwet za porażkę u nas i jednocześnie wyprzedzić MMTS w tabeli.
Początek spotkania wyznaczono na godz. 18.30.
Tabela ekstraklasy
| 1. Vive Targi Kielce 17 | 34 | 609-404 |
| 2. Wisła Płock 17 | 24 535-464 |
| 3. Traveland-Społem Olsztyn | 17 | 21 | 486-456 |
| 4. MMTS Kwidzyn 17 | 21 | 468-490 |
| 5. Zagłębie Lubin 17 | 20 | 495-470 |
| 6. Azoty Puławy 17 | 20 | 465-477 |
| 7. Nielba Wągrowiec 17 | 16 | 484-485 |
| 8. Śląsk Wrocław 17 | 14 | 460-497 |
| 9. Piotrkowianin Piotrków Tryb. 17 | 14 | 453-516 |
| 10. AZS AWFiS Gdańsk 17 | 8 | 445-501 |
| 11. POWEN Zabrze 17 | 6 | 413-480 |
| 12. Chrobry Głogów 17 | 6 | 437-510 |