Przez wiele lat spotkania z Piotrcovią były meczami decydującymi o mistrzostwie Polski. Zdarzało się nawet, że lubelska drużyna
złote medale odbierała w hali Relax. Na dodatek dodatkowego smaczku tym meczom dodaje fakt, że kibice z obu miast, delikatnie rzecz ujmując, za sobą nie przepadają.
W tym sezonie Piotrcovia jest jednak słaba jak nigdy przedtem. Problemy finansowe, które gnębią klub, sprawiły, że z zespołu walczącego o mistrzostwo "Gieksa" stała się ligowym średniakiem i nie jest nawet pewna udziału w fazie play-off. Obecnie zajmuje dziewiątą lokatę, która obliguje do walki o utrzymanie się. Przed sezonem z zespołu odeszło kilka znaczących zawodniczek. Karierę zakończyła "niezniszczalna" Inna Krzysztoszek, do Koszalina trafiła główna "armata" Sylwia Lisewska, a do Nowego Sącza przeprowadziły się Agnieszka Podrygała, Kamila Szczecina i Agnieszka Dąbrowska. Do szczecińskiej Pogoni trafił za to trener Robert Nowakowski, zastąpiony przez Stanisława Mijasa, ojca skrzydłowej - Katarzyny.
Mimo tego w
Lublinie Piotrcovii nikt nie lekceważy, zwłaszcza że ostatnio podopieczne trenera Mijasa toczyły wyrównany bój z silnym Vistalem-Łączpolem Gdynia, przegrywając mecz dopiero w końcówce. - Piotrcovia powoli zaczyna iść w górę tabeli - mówi trener SPR Edward Jankowski. - Do gry wróciła już Agnieszka Tyda [jeszcze niedawno grała, a raczej była w kadrze SPR, podobnie jak kołowa Aleksandra Mielczewska - przyp. red.] i zaczyna rzucać bramki, czyli wzmocniła się ich druga linia. Gra też już Joanna Waga i trzeba będzie z nimi powalczyć o wygraną, nie będą to łatwe punkty. Z Piotrcovią zawsze mieliśmy problemy. W ostatnim sezonie wygrały u nas pierwszy mecz ćwierćfinału play-off. Poza tym walczą o każdy punkcik, by wejść do play-off.
Dla lubelskiej ekipy punkty też są jednak niezwykle istotne. Liderujące Zagłębie Lubin straciło bowiem ostatnio pierwsze punkty w sezonie, przegrywając na wyjeździe z chorzowskim Ruchem. To daje SPR szansę na to, by powalczyć o pierwszą lokatę przed fazą play-off. - Dlatego te dwa najbliższe mecze, z Piotrcovią i AZS AWF
Wrocław, musimy wygrać bez względu na styl. Liczą się punkty - twierdzi trener Jankowski.
Do sobotniego spotkania wicemistrzynie Polski przystąpią bez Doroty Małek, która narzeka na uraz kolana. Do gry gotowa będzie za to Małgorzata Stasiak, co da trenerowi Jankowskiemu chociaż minimalne pole manewru, jeśli chodzi o rozgrywające. Ostatnio w meczu z kieleckim KSS na tej pozycji zagrały tylko trzy zawodniczki. - Stasiak wróciła już do treningów, choć nie jest jeszcze w pełni zdrowa, tylko tak na 70 procent. Jednak w meczu zagra - twierdzi opiekun SPR. - To dobrze, bo muszę przyznać, że ciężko się gra tylko trzema rozgrywającymi. Nie ma możliwości rotacji i wystarczy, że jedna z nich zagra słabiej i już jest nieciekawie. Nadal nie mamy co liczyć na Alesię Mihdaliovą, która jest już po operacji, ale do jej powrotu jeszcze długa droga - kończy Jankowski.
W zespole z Piotrkowa zabraknie tylko Moniki Kopertowskiej.
Początek meczu w hali Globus o godz. 17. Młodzież szkolna wejdzie na mecz bezpłatnie za okazaniem ważnej legitymacji.
Tabela PGNiG Superligi
1. Zagłębie Lubin 19 36 648-401
2. SPR Lublin 18 33 655-478
3. Vistal Łączpol Gdynia 18 29 585-454
4. Ruch Chorzów 19 23 511-507
5.
Politechnika Koszalińska 19 22 547-496
6. KPR Jelenia Góra 18 15 509-564
7. KSS
Kielce 18 15 529-546
8. AZS AWF Wrocław 18 14 452-521
9. Piotrcovia Piotrków Tryb. 18 14 477-499
10. Start Elbląg 19 12 555-544
11. Pogoń Szczecin 18 5 436-602
12. Finepharm Polkowice 18 0 369-661