Największą niespodzianką była zwłaszcza obecność na konferencji Miśkowiaka, którego do tej pory łączono częściej z Ostrovią Ostrów Wielkopolski niż z Lubelskim Węglem. Okazało się jednak, że rozmowy z Miśkowiakiem trwały już od dłuższego czasu. - Batalia o zawodników nie była prosta - mówił prezes LW KMŻ Dariusz Sprawka. - Rozmawialiśmy z Robertem od dłuższego czasu, ale mimo tego bałem się, że nie zdecyduje się jeździć dla nas, choćby ze względów logistycznych [Miśkowiak mieszka w Rawiczu - przyp. red.]. Na szczęście mogę dziś powiedzieć, że jest naszym zawodnikiem i podpisać kontrakt. Uważam, że Robert Miśkowiak to dobra inwestycja w lubelski klub i wiem, że stać go na wiele. - Bardzo cieszę się, że udało nam się dojść do porozumienia - stwierdził sam zawodnik, którego KSM na sezon 2012 to 7,67. - Trochę to trwało, ale odpłacę się za to kibicom swoją dobrą postawą na torze. Chce jeździć jak najlepiej i zapewniam, że dołożę wszelkich starań, by tak było.
Oprócz Miśkowiaka do
kadry "Koziołków" dołączyło też kilku innych zawodników. Cameron Woodward i Mateusz Wieczorek mają walczyć o miejsce w składzie ekipy znad Bystrzycy. Australijczyk w poprzednim sezonie był jednym z liderów LW KMŻ, a Wieczorek to junior, który ostatnio jeździł w zespole z Krosna. Woodward będzie legitymował się KSM 8,40, a Wieczorek 2,50. - Cameron już jesienią mówił, że nie wyobraża sobie jazdy w innej ekipie niż nasza, dlatego raczej byliśmy o niego spokojni - zdradzał kierownik drużyny Jacek Ziółkowski.
Nowym zawodnikiem lubelskiej drużyny jest też Witalij Mielniczuk. - Jeśli chodzi o Mielniczuka, to on chce normalnie z nami trenować i być może powalczyć o miejsce w składzie. Dostał na to zgodę od trenera Dzikowskiego. To młody zawodnik i chce się rozwijać - wyjaśnił prezes Sprawka.
Oprócz wspomnianej czwórki paru zawodników podpisało kontrakty warszawskie, czyli bez aneksu finansowego. Są to: Tomasz Piszcz, Claus Vissing i Aleksandr Borodaj.
Choć do końca okna transferowego nie pozostało już wiele czasu (trwa do 1 lutego), to jednak możliwe jest, że dojdzie do podpisania nowych umów. Wiele mówi się nadal o Peterze Karlssonie. Zawodnik negocjował umowę z Lubelskim Węglem, ale jego wymagania finansowe były zbyt wysokie dla beniaminka I ligi. - Może być tak, że Peter podpisze umowę warszawską w
Częstochowie albo też w ogóle zrezygnuje z polskiej ligi w tym sezonie. Wszystko jest możliwe - przyznaje prezes Sprawka.
O Szweda, oprócz LW KMŻ, walczą też Polonia Piła, Ostrovia i II-ligowy zespół z Rybnika. Podobno Karlssonowi najbliżej do tej ostatniej drużyny. - Wymagania naszych zawodników pozwolą nam raczej wyjść na zero pod względem finansowym - podsumował okres transferowy prezes Sprawka. - Nie możemy bowiem liczyć na 8 tysięcy kibiców na każdym meczu, a nie mamy własnego traktora czy polewaczki i na to też warto byłby znaleźć pieniądze. Nasz sponsor główny przekazał nam, ile jest w stanie nam dać i ta kwota jest stała, choć dostaniemy z niej tylko 60 procent, bo pozostałe 40 wypłacono by nam, gdybyśmy awansowali do Ekstraligi. Mam jednak nadzieję, że w najbliższych dniach uda nam się podpisać kilka umów z innymi firmami i to poważnymi, które nas wesprą sporymi kwotami - kończy Sprawka. Warto dodać, że już wcześniej kontrakty z klubem znad Bystrzycy podpisali: Mateusz Borowicz, Ryan Fisher, Paweł Miesiąc, Dawid Stachyra, Mads Korneliussen, Mateusz Łukaszewski, Karol Baran i Daniel Jeleniewski.