Sport.pl

Sport.pl > Sport >  Miasta >  Kielce

Prezydent Lubawski: Nie może być mistrzostw bez Kielc!

Maciej Sierpień
05.02.2010 , aktualizacja: 04.02.2010 18:59
A A A Drukuj
Polska Fot. OGNEN TEOFILOVSKI REUTERS Polska
Jeśli Polska zorganizuje mistrzostwa świata lub Europy piłkarzy ręcznych zrobię wszystko, by odbyły się także u nas. Taką deklarację złożył wczoraj prezydent Kielc Wojciech Lubawski. - Jeśli będzie trzeba zbudujemy halę na 10 tysięcy widzów, bo na takiej imprezie nie może zabraknąć naszego miasta - zapowiedział.
O konieczności organizacji w Polsce najważniejszych imprez piłkarzy ręcznych powiedział kilka dni temu, podczas mistrzostw Europy w Austrii trener Bogdan Wenta. - "Żądam, aby Związek Piłki Ręcznej w Polsce wraz z Polskim Komitetem Olimpijskim oraz wszystkimi władzami i przyjaciółmi piłki ręcznej zgłosił kandydaturę naszego kraju do organizacji mistrzostw świata lub Europy", pod takim apelem chętnie się podpiszę - zaapelował.

W środę wieczorem odpowiedział prezes związku Andrzej Kraśnicki. - Polska będzie się ubiegać o organizację mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn w 2015 roku i mistrzostw Europy w 2016 roku - poinformował na stronie internetowej związku. W grudniu tego roku ZPRP ma złożyć aplikacje dotyczące mundialu, a na wiosnę przyszłego roku w sprawie Euro. - Mistrzostwa przeprowadzone w Polsce byłyby z pewnością wydarzeniem ważnym, komentowanym nie tylko przez kibiców sportowych - stwierdził Kraśnicki.

Światowe lub europejskie mistrzostwa rozgrywane są zazwyczaj w 4-6 miastach. - Nie wyobrażam sobie, żeby wśród miast-gospodarzy zabrakło Kielc. Jesteśmy przecież niekwestionowaną stolicą polskiej piłki ręcznej - powiedział wczoraj "Gazecie" prezydent Wojciech Lubawski. Na ostatnich mistrzostwach Europy zagrało aż siedmiu zawodników Vive Targi Kielce, drużyna ta jest mistrzem w kraju, a i w rozgrywkach Ligi Mistrzów spisuje się znakomicie. Mało tego, atmosfera panująca podczas meczów w wypełnionej po brzegi Hali Legionów zapada w pamięci wszystkich przyjeżdżających tu drużyn. - Mamy ogromny potencjał. Nasza publiczność, jak mało która w Polsce, doskonale zna się i czuje piłkę ręczną. To nieprzecenione plusy - przyznaje prezydent Kielc.

Problemem w goszczeniu Euro nie wydaje się być nawet pojemność hali przy ul. Bocznej. Stałe trybuny mają bowiem 3030 miejsc, a po rozstawieniu dodatkowych siedzisk tę liczbę zwiększyć można do 4200. - Nie ma jednak konkretnych wymogów dotyczących pojemności hal na mistrzostwach świata czy Europy. Ważniejsza jest infrastruktura, czyli np. czy na obiekcie można zrobić centrum prasowe oraz tzw. mixed zone, w której dziennikarze spotykają się z zawodnikami, salę dla VIP-ów, jak duży jest parking - wylicza Marek Góralczyk, sekretarz generalny ZPRP.

W szwedzkim Skovde, które za rok będzie jednym z miast-gospodarzy mundialu, hala liczy 2500 miejsc. Przed rokiem w chorwackiej Puli grano w jeszcze bardziej kameralnych warunkach (2132 miejsc). Najmniejszy obiekt zakończonych kilka dni temu austriackich mistrzostw, Messehalle w Grazie, liczył 5 tys. siedzisk. - Mamy projekt, który pozwala zwiększyć pojemność Hali Legionów jeszcze o tysiąc miejsc - twierdzi Lubawski.

Ambicje Kielc sięgają jednak wyżej niż tylko organizacji meczów fazy grupowej. Bo na półfinały i finał obiekt przy ul. Bocznej nawet po rozbudowie będzie za mały. - Nie widzę przeszkód, żebyśmy wybudowali nową halę na 10 tysięcy miejsc. Nie można jednak tego zrobić jedynie z myślą o tej jednej imprezie. Taki obiekt musi żyć, stale gościć ważne turnieje. Dlatego potrzeba nam jeszcze lepszej piłki ręcznej, siatkówki w ekstraklasie, znów dobrej koszykówki - argumentuje prezydent Lubawski.

Jak to zrobić wiedzą w Łodzi. Tamtejsza Atlas Arena była jednym z gospodarzy ubiegłorocznych mistrzostw Europy koszykarzy. - Pachnąca świeżością hala, stała opieka nad kibicami, sporo atrakcji dla nich robiło wrażenie nawet na wybrednych Hiszpanach. Taka impreza to wielka promocyjna szansa dla całego miasta. I nam ją się chyba udało wykorzystać - mówi Bartłomiej Wojdak, dyrektor łódzkiego turnieju. Bo efekty już są. W kwietniu Atlas Arena gościć będzie siatkarski Final Four, czyli turniej czterech najlepszych męskich zespołów Europy. - Ponad 25 tys. biletów sprzedaliśmy w dwa dni. Znów zjadą do nas kibice z całej Europy, znów o Łodzi będzie głośno - zapowiada Wojdak.

maciej.sierpien@kielce.agora.pl



KOMENTARZ

Kibicujemy władzy

Alina Janusz

PIOTR ROZPARA

Jeśli Polska otrzyma prawo organizacji mistrzostw świata lub Europy piłkarzy ręcznych, to ta impreza nie może ominąć Kielc. Od lat mówi się przecież, że nasze miasto jest stolicą polskiego szczypiorniaka. Potwierdzają to piłkarze ręczni Vive Targi Kielce, czas by potwierdziły władze miasta i województwa. Tym bardziej, że często podkreślają jak ważny dla nich jest sport. Dlatego trzymamy kciuki, by prezydent Wojciech Lubawski spełnił swe obietnice. Kibicujemy mu z całych sił, ale nie tylko jemu - także wojewodzie i marszałkowi, dla których może to być kapitalna okazja do wypromowania regionu. I jednocześnie zapewniamy, że będziemy się bacznie przyglądać i rozliczać samorządowców z tego, co zrobili dla pozyskania tej imprezy.

Podziel się