Mecz był przełożony, bo w weekend juniorzy gospodarzy grali także u siebie (z powodzeniem) w półfinale mistrzostw Polski. Tym razem również oni w rolach głównych - najskuteczniejsi młodzieżowi reprezentanci Polski Hubert Kornecki i Rafał Biegaj. Zespół Rafała Przybylskiego nie miał kłopotów z dopisaniem sobie kolejnych oczek, tym bardziej, że radomianie mieli na ławce jedynie dwóch rezerwowych. Tuż przed końcem pierwszej odsłony przewaga gospodarzy wynosiła już osiem bramek (18:10 w 30 min. mimo, że bramkarz Rafał Ratuszniak musiał opuścić boisko z powodu urazu kolana), a na początku drugiej odsłony sięgnęła najwyższego pułapu w całym spotkaniu (22:13 w 36 min.). Potem jednak konecczanie mocno spuścili z tonu i rywale zbliżyli się nawet na dwa gole (28:26 w 51 min.). Odpowiedź faworyta jednak rozstrzygająca - trzy bramki z rzędu w trzy minuty.
Po tym zwycięstwie zespół Rafała Przybylskiego jest na trzeciej pozycji z trzema punktami straty do liderującego Czuwaja. Z tym zespołem zagrają w sobotę o godz. 15 w Przemyślu.
KSSPR Końskie - AZS Politechnika Radomska 34:30 (18:11) Końskie: Ratuszniak. M. Kornecki, Witkowski - H. Kornecki 9, Biegaj 7, T. Napierała 5, Smołuch 5, Bodasiński 4, Kubała 2, Bąk 2, Sroczyński, Baturin, Dobrowolski.