- Nie mamy już nic do stracenia, jedziemy dobrze się zaprezentować i może wreszcie uda nam się wygrać - mówi z nadzieją Miłosz Zniszczoł, środkowy Farta. Co ciekawe jego zespół w pierwszej rundzie (29 października w ramach 6. kolejki) pokonał u siebie faworyzowanych rywali 3:1. W następnej serii wygrał jeszcze bez straty seta na wyjeździe z Indykpolem AZS-em
Olsztyn i zapadł w dołek. Kielczanie nie wygrali meczu od ponad trzech! miesięcy, od siedmiu kolejek. W efekcie zajmują dopiero ósme miejsce w tabeli PlusLigi. W ostatnim pojedynku, przegranym z Delectą
Bydgoszcz 0:3 zaprezentowali się nieźle, ale przegrywali ważne piłki w końcówkach.
Nie najlepiej w tegorocznych rozgrywkach spisuje się też Jastrzębski. Śląski zespół został poważnie wzmocniony przed rozpoczęciem rozgrywek (m.in. trzema Brazylijczykami, Holendrem i przede wszystkim znakomitym włoskim atakującym Michałem Łasko). Po 14. kolejkach ekipa Lorenzo Bernardiego zajmuje jednak dopiero piąte miejsce, choć ma tylko sześć punktów straty do prowadzącej Skry Bełchatów. W środę nie zagra reprezentant Polski Zbigniew Bartman, który przechodzi rehabilitację kości strzałkowej. Kontuzji doznał podczas turnieju finałowego Pucharu Polski. Być może powróci za to do gry Łasko, który pauzował w ostatnim meczu, z powodu urazu barku.