By na dobre włączyć się do walki o upragniony awans do najlepszej szesnastki kielczanie powinni z Veszprem wrócić z punktami. W razie porażki znów byłoby dużo trudniej - podopieczni Bogdana Wenty nie mogliby sobie pozwolić na straty w dwóch ostatnich spotkaniach - na wyjeździe z duńskim Bjerringbro-Silkeborg oraz u siebie na zakończenie fazy grupowej z rosyjskimi Czechowskimi Niedźwiedziami.
O zwycięstwo nie będzie jednak łatwo, bo Madziarzy to bardzo mocna drużyna, licząca się na mapie Europy od kilku lat. Jej największymi atutami są własna hala i zgranie. To, że jednak można jednak wygrać na Węgrzech, pokazało w tym sezonie Füchse
Berlin.
Niemcy wygrali tam niespodziewanie, ale pewnie, bo aż 33:24. - Będziemy na pewno analizować to spotkanie na kasecie
wideo, bo zespół z Berlina wskazał nam dobrą drogę. Kto wie, być może obejmiemy podobną lub taką samą - mówi Michał Jurecki, rozgrywający
Vive Targi Kielce.
Wicemistrzowie Polski nie ukrywają, że myślą tylko i wyłącznie o zwycięstwie. - To będzie na pewno trudny pojedynek. Nie mamy co jednak o nim gadać, analizować, tylko po prostu trzeba wyjść na parkiet i walczyć na maksa! Jedziemy tam po dwa punkty - zapewnia Uros Zorman, rozgrywający kieleckiej siódemki.
W sobotę w Champions League w barwach Vive Targi
Kielce zadebiutuje Chorwat Zeljko Musa. - To daje nam nowe rozwiązania w ataku i obronie, które powinny się przydać w starciu z rywalem, który dysponuje silnymi zawodnikami - dodaje Zorman.
Oceny za Warmię: Tradycyjnie w skali szkolnej 1-6. Posłużą do wyboru Króla Hali Legionów.
Marcus Cleverly: Rzuty rywali były tak słabe, że Duńczyk nie musiał pokazywać swojego kunsztu. Ocena: 4+.
Sławomir Szmal: Gdyby mecz skończył się kilka minut wcześniej, to miałby rewelacyjną skuteczność - aż 76-procentową!. Niestety, wpuścił trzy ostatnie rzuty i spadł na poziom znakomity. Ocena: 6.
Mateusz Jachlewski: Kibiców i Bogdana Wentę znów irytowały zmarnowane przez niego stuprocentowe okazje. Ocena: 3+.
Bartłomiej Tomczak: Po kontuzji nie widać już śladu, imponuje szybkością, przebojowością i niekonwencjonalnymi rzutami. Ocena: 5+.
Michał Jurecki: Nie przypominamy sobie meczu ligowego, który by zaczął od trzech nieskutecznych rzutów. Potem były już tylko same pozytywy. Ocena: 5-.
Grzegorz Tkaczyk: Oby tak dalej! - można rzec na temat jego współpracy z Żeljko Musą. Ocena: 5-.
Uros Zorman: Mało widoczny, zanotowaliśmy tylko jedną asystę, ale gra w ataku była płynna pod jego dowództwem. Ocena: 4.
Denis Buntić: Solidny w obronie, kilka bloków i przechwytów. Ocena: 4.
Mateusz Zaremba: Znów dostał za krótką szansę w ataku. Nic nie zapowiada, by w tym sezonie to się zmieniło. Ocena: 4-.
Mariusz Jurasik: Widać było, że bardzo chce się pokazać, że rozmowy z władzami klubu podziałały na niego motywująco. Być może dlatego nie zawsze wychodziło tak, jak chciał. Ocena: 4-.
Thorir Olafsson: Podobać się mogły jego asysty w kontrze do Bartłomieja Tomczaka. Zachowywał przytomność umysłu. Ocena: 4.
Zeljko Musa: Imponuje siłą fizyczną, rywale nie mieli z nim szans na kole. Bezbłędny w ataku 5/5. Można rzec, debiut marzenie w Hali Legionów. Ocena: 5+.
Piotr Grabarczyk: Kierowana przez niego obrona po przerwie dała oszukać się zaledwie siedem razy. Ocena: 4.
Rastko Stojković: Przyjście konkurenta na koło podziałało na niego mobilizująco. Szukał gry. Ocena: 4.