Sport.pl

Sport.pl > Sport >  Miasta >  Kielce

ME: Porażka z Macedonią. Tylko trzy bramki Vive

Adam Gołąb
23.01.2012 , aktualizacja: 23.01.2012 19:55
A A A Drukuj
Polska - Macedonia. Próbuje znakomity Kirił Łazarow, najczęściej trafiał... Fot. MARKO DJURICA REUTERS Polska - Macedonia. Próbuje znakomity Kirił Łazarow, najczęściej trafiał...
Rozgrywający Vive Targi Kielce Michał Jurecki mógł dać Polakom cień nadziei w kolejnym dreszczowcu na ME w Serbii. Ale nie zdobył gola i z wygranej cieszyli się Macedończycy.
Dopiero 111 sekund przed końcowym gwizdkiem "Dzidziuś" zdołał się pierwszy raz wpisać na listę strzelców w tym pojedynku i biało-czerwoni ponownie zbliżyli się do wspieranych przez niemal całą halę w Belgradzie rywali na dwie bramki (25:27). W odpowiedzi 40-letni Stevche Alushovski trafił w poprzeczkę, a jego kolega z drugiego skrzydła, grający w... Luksemburgu Vladimir Temelkov został odesłany na ławkę kar. W kolejnej akcji Polacy postanowili znów zaufać zawodnikowi kieleckiej siódemki, ale 26 sekund przed końcem ten został obroniony po raz czwarty...

By doszło do wzbudzającej ponownie mocno przyspieszone bicie serca kibiców końcówki podopieczni Bogdana Wenty - jak w meczach z Duńczykami i Szwedami - poszli "drogą Hitchcocka". Znów bardzo źle zagrali w pierwszej połowie, kreując bramkarza Macedonii Borko Riskovskiego na bohatera (50-procentowa skuteczność w do przerwy, a łącznie aż 19 udanych interwencji). Jeszcze w 37 min. przegrywali równie wysoko jak w najgorszym momencie otwierającej części spotkania czyli siedmioma bramkami (13:20). I zaczęło się... Cztery bramki z rzędu i 17:20 w 41 min. (Adam Wiśniewski). A kolejna taka seria między 51. a 56 min. przyniosła pierwsze poważne zagrożenie dla Macedończyków. Bo to właśnie na 4,5 min. przed końcem (trafienie w szybkim ataku Mariusza Jurkiewicza) były pierwszy raz te dwie bramki straty...

Pierwszy raz na ME zdarzyło się również, że Bogdan Wenta nie skorzystał w walce z całej czwórki swoich podopiecznych z klubu. Jako jedynego z całej "16" zabrakło w ogóle Mateusza Zaremby. Prawoskrzydłowy Patryk Kuchczyński spędził na parkiecie tylko pierwsze dwadzieścia minut. Ale dał trenerowi powody do zmiany, bo w tym czasie zaprzepaścił dobrą okazję w kontrze i spowodował rzut karny.

Zbyt mało czasu na parkiecie dostał chyba Grzegorz Tkaczyk. W kwadrans zaliczył dwa trafienia w dwóch próbach (w tym nawet w podwójnym osłabieniu!) i blok.

Michał Jurecki to tradycyjnie w tych ciężkich meczach mieszanka dobrego ze złym. Z jednej strony w prawie trzy kwadranse gry ta fatalna skuteczność (1/5), pobyt na ławce kar, strata i spowodowany karny, ale także prawie połowa asyst całego zespołu (aż sześć) oraz blok i przechwyt.

Po tej porażce szanse na półfinał Polakom mogli przedłużyć tylko Duńczycy, nie dając zdobyć ani punktu Niemcom. Choć słabo rozpoczęli to po pierwszej połowie prowadzili 17:14, a cały mecz wygrali 28:26.

Jutro biało-czerwoni grają z Niemcami. Ich zwycięstwo to teraz nie jedyny warunek, by znaleźć się w strefie medalowej.

Polska - Macedonia 25:27 (12:18)

Polska: Wichary, Wyszomirski - B. Jurecki 5, Lijewski 4, Tłuczyński 4 (2), Orzechowski 3, Tkaczyk 2, Jurkiewicz 2, Syprzak 2, M. Jurecki 1, Jaszka 1, Wiśniewski 1, Kuchczyński, Bielecki, Kwiatkowski. Kary: 10 minut.

Macedonia: Ristovski, Angelov - K. Lazarov 9 (6), Alushovski 4, Temelkov 4, Mojsovski 4, Mirkulovski 2, Dimovski 1, Markoski 1, Stoilov 1, F. Lazarov 1, Angelovski, Jonovski, Mitkov. Kary: 8 minut.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się