Sport.pl

Dziś w Legnicy wreszcie zacznie! Startuje PGNiG Superliga piłkarzy ręcznych

iki
2010-09-04 , aktualizacja: 04.09.2010 11:31
A A A Drukuj
Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Gorzowianie żałują, że w sobotę nie mogą przywitać ekstraklasy na swoim boisku, ale chcą już grać, aby pozbyć się tremy beniaminka. O godz. 19.30 spróbują zdobyć Legnicę.
SERWISY
- Była taka tradycja, że beniaminek sezon wśród najlepszych zaczynał od meczu u siebie - mówił trener AZS AWF Gorzów Dariusz Molski. - Mielec gra w swojej hali, Legnica też. Nam wyszło z klucza, że zagramy właśnie na boisku Miedzi i nie ma co tego rozpamiętywać. Przede wszystkim niech ta ligowa machina wreszcie ruszy!

O tym jak zmieniała się latem nasza akademicka drużyna już w tym tygodniu pisaliśmy. Teraz słowo o naszym pierwszym rywalu, który choć po roku - tak jak AZS AWF - wrócił do ekstraklasy, nawet w najczarniejszym scenariuszu nie zakłada, że ma grać wyłącznie o utrzymanie. - Mierzymy w czołową ósemkę, czyli start w play-off, a potem zobaczymy co dalej - zapowiada 72-letni trener Miedzi Edward Strząbała, zdecydowanie najstarszy wśród szkoleniowców ekstraklasy, który przyszedł do Legnicy rok temu z Olsztyna i szybko pomógł swojemu nowemu zespołowi przywrócić elitę.

Odważne słowa, ale na pewno nie szalone. Są tacy, którzy typują, że na początek Miedź rozniesie AZS AWF minimum ośmioma golami. Takiego startu na pewno nikt nie życzy naszej ekipie w Gorzowie. Kto u rywala ma być tak mocny? Przede wszystkim zaciąg ze zlikwidowanego Śląska Wrocław plus byli kadrowicze - legniczanie w podstawowym składzie nie mają żadnego wychowanka.

W bramce Artur Banisz - 12 meczów w reprezentacji A. - Najtrudniejszy będzie pewnie początek, bo ekipa złożona z nowych ludzi musi się zgrać, co było widać w trakcie gier kontrolnych - mówił szczypiornista Miedzi, który podobno jest w rewelacyjnej dyspozycji. - Ale spokojnie, na pewno sprawimy wiele miłych niespodzianek.

Grzegorz Garbacz, Paweł Piwko, Jarosław Paluch, Marek Boneczko Z byłych reprezentantów Polski - łącznie rozegrali w kadrze prawie 100 pojedynków - dziś w meczu przeciwko AZS AWF prawdopodobnie nie zobaczymy tylko ostatniego z wymienionych, bo leczy kontuzję i raczej na spotkanie z gorzowianami nie dojdzie do pełni zdrowia. Mało? Są następni: leworęczny rozgrywający Adam Świątek i doświadczony wychowanek Zielonej Górzy Bogumił Buchwald. Naprawdę do wyboru do koloru. I sami wartościowi, znani z występów w ekstraklasie gracze, walczący na boiskach elity nawet po kilkanaście sezonów. - Aby z tego materiału powstała porządna drużyna potrzeba jeszcze trochę czasu - stwierdził trener Strząbała. - Ostatnie treningi poświęcamy już wyłącznie pojedynkowi z Gorzowem. Szanujemy rywala, ale chcemy wygrać. Nie wolno jednak niczego przesądzać z góry, szczególnie na starcie rozgrywek, po tylu zmianach w składach praktycznie wszystkich drużyn.

Co o klasie obecnej, mocno przemeblowanej za spore pieniądze Miedzi, sądzą w akademickim obozie? - Poszaleli na rynku transferowym i przynajmniej na papierze wyglądają znakomicie - powiedział trener Molski. - Nie położymy się przed Legnicą i nie zlękniemy rywala. Pewnie lepiej, że mamy tego rywala w kalendarzu teraz, gdy jeszcze się cementuje. Nikt jednak nie ma wątpliwości, że czeka nas arcytrudny początek. Ważne, abyśmy powrócili do najlepszych w kraju w dobrym stylu. Na to na pewno nas stać - zakończył szkoleniowiec AZS AWF.

Podziel się