Przed sobotnim pojedynkiem sprawa była jasna: gorzowian - wciąż myślących o czołowej ósemce rozgrywek - interesuje zwycięstwo za 3 pkt. Właśnie tyle nasi tracili wtedy do gości z Suwałk. Wygrana miała pozwolić im na "podłączenie" się do grupy zespołów walczących o miejsce w fazie play-off. Po wyraźnie przegranym meczu ze Ślepskiem szanse na walkę o czołowe lokaty są już iluzoryczne. Gorzowianie mają do rozegrania jeszcze pięć spotkań, ale aż czterech rywali dziś łapie się do czołowej piątki pierwszej ligi...
Mecz z ekipą z Suwałk od początku nie układał się po myśli naszych siatkarzy. Atakowaliśmy nieudolnie. Nie istniała groźna zagrywka, element, który kilka razy w tym sezonie przechylał szalę na naszą korzyść. A gdy nie było mocnego serwisu, to trudno było oczekiwać też szczelnego bloku. Młodzi środkowi nie mieli czego na siatce szukać, zagrali bezbarwnie. A na domiar złego awizowany na mecz przez działaczy Marcin Lubiejewski do hali przy Czereśniowej nie dotarł i nie odbierał telefonów...
Gości grali pewnie, szybko odskoczyli gorzowianom w pierwszym i drugim secie. Obie partie praktycznie bez historii, choć w tym drugim przypadku nasi zerwali się w końcówce i trochę uratowali twarz (ze stanu 12:21 doszli na 20:25).
Trener GTPS Roland Dembończyk nie mógł się nadziwić: - Wyszliśmy na parkiet jacyś tacy przestraszeni. Zupełnie tego nie rozumiem.
- Goście w każdym elemencie byli od nas dwa razy lepsi - dodał Paweł Maciejewicz, kapitan gorzowian.
Skąd u gości ta pewność siebie? Dowodów zbyt wielu nie mamy, ale przypuszczać możemy, że taka gra jest zasługą trenera... taekwondo. Z drużyną z Suwałk na eskapadę do Gorzowa przyjechał bowiem Dariusz Nowicki, który jest specjalistą od psychologii sportu, a jego miłością jest taekwondo (jeszcze w 2010 r. był trenerem reprezentacji Polski w tej dyscyplinie). - Pomagał drużynie już przed rokiem. Zrobił kilka seansów i Suwałki wygrały siedem meczów z rzędu - opowiada Michał Stępień, dziś środkowy Ślepska, przed rokiem zawodnik gorzowskiego klubu.
O sobotnim meczu "Stefan" mówi wprost: - Tylko przez chwilę mieliśmy ciepło.
Chodzi o końcówkę trzeciej partii. Po mieszance dobrych zagrań i błędów gości, gorzowianie od stanu 18:18 odskoczyli na cztery punkty przewagi. Trener gości Adam Aleksandrowicz wziął czas. I po chwili zagrywką postraszył nas kapitan gości Kamil Skrzypkowski. Od stanu 24:23 dla GTPS kąśliwym serwisem zniszczył gorzowian rozgrywający Ślepska Łukasz Jurkojć. Dwukrotnie zagrał na Pawła Maciejewicza, a ten przyjmował... na drugą stronę siatki. Po chwili było już po meczu...
- Mam moralnego kaca po tej końcówce - przyznał Maciejewicz.
Czy zagrywka Jurkojcia rzeczywiście była tak trudna? - padło pytanie z sali.
- Dla mnie, co było widać, tak - rozłożył ręce przyjmujący gorzowian.
GTPS GORZÓW - ŚLEPSK SUWAŁKI 0:3 SETY: 17:25, 20:25, 24:26.
GTPS: Mysera, Krzywiecki, Błoński,
Polański, Wojtysiak, Maciejewicz, Gaca (libero) oraz Kocik, Kocoń.
WYNIKI Z 17. KOLEJKI: GTPS Gorzów - Ślepsk Suwałki 0:3, Wanda
Kraków - MKS MOS Będzin 3:2, Energetyk Jaworzno - AZS Stal Nysa 0:3, Cuprum Lubin - BBTS
Bielsko-Biała 3:0, Jadar Siedlce - Pekpol Ostrołęka 2:3, Siatkarz Wieluń -
Joker Piła 3:1.
I LIGA SIATKARZY | 1. AZS Stal Nysa | 17 | 40 | 46:24 |
| 2. Pekpol Ostrołęka | 17 | 32 | 42:30 |
| 3. BBTS Bielsko-Biała | 17 | 27 | 33:32 |
| 4. Energetyk Jaworzno | 17 | 27 | 33:33 |
| 5. Siatkarz Wieluń | 16 | 26 | 35:30 |
| 6. MKS MOS Będzin | 17 | 25 | 34:35 |
| 7. Ślepsk Suwałki | 17 | 24 | 34:37 |
| 8. Cuprum Lubin | 17 | 24 | 33:36 |
| 9. Jadar Siedlce | 16 | 22 | 35:36 |
| 10. Joker Piła | 17 | 22 | 29:33 |
| 11. GTPS Gorzów | 17 | 18 | 29:43 |
| 12. Wanda Kraków | 17 | 16 | 28:42 |
Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrza pierwszej ligi, a pozostałe będą bronić się przed spadkiem.