Niemiec to gracz chimeryczny, ale środowy wieczór w hali Polonia rzeczywiście należał do niego. Piekielnie mocno i precyzyjnie zagrywał (posłał aż sześć asów), nie mylił się w ataku. Mówiąc krótko, zaprezentował się jak na światowej klasy siatkarza przystało. Ale Resovia wygrała nie tylko dzięki niemu. Dobrze zagrał cały zespół, a swoje trzy grosze dołożyli sami częstochowianie, którzy czując ogromną presję, zbyt szybko opuścili głowy.
- Czy miałem utrudnione zadanie? - zastanawiał się rozgrywający Tytana Fabian Drzyzga. - Ja nawet za dużo dzisiaj za piłką nie pobiegałem. Często traciliśmy punkty bezpośrednio. Przy takich zagrywkach Grozera, czy przyjmowałby Winiarski, czy jeszcze ktoś inny i tak pewnie nie dałby rady.
W pierwszym secie częstochowianie nie mieli nic do powiedzenia. Rzeszowianie przeważali od początku. Dzięki trudnej, różnorodnej zagrywce zdobywali punkty seriami. Gdy po kolejnym, imponującym serwisie Grozera Marko Bojić skutecznie zaatakował z drugiej linii było już 2:10. Częstochowianie próbowali walczyć, ale nie mieli atutów. W ataku męczył się szybko zastąpiony przez Michała Kamińskiego - Bartosz Janeczek. W trudnych sytuacjach nie radzili sobie również doświadczeni skrzydłowi. Goście zdobywali w tym czasie punkty z ogromną swobodą. Dla Grozera przebicie się przez szczelny blok nie było żadnym problemem. Niemiec wykonywał potężny wyskok, spoglądał gdzie posłać piłkę i zdobywał kolejny punkt. Akademikom od czasu do czasu udawało się odgryzać skutecznymi blokami (cztery razy), kilka punktów podarowali im rywale psując zagrywki i to było wszystko. W sumie uzbierali 16 punktów.
Drugi set był nieco bardziej wyrównany. Nieźle prezentował się zastępujący Janeczka Kamiński, kilka punktów zdobył Murek. Częstochowianie poprawili skuteczność w ataku, nieco lepiej przyjmowali serwis. Po "asowej" zagrywce Łukasza Wiśniewskiego było tylko 11:10 dla Resovii, ale potem znowu rozszalał się Grozer. Serwując w drugiej części seta nawet nie wybierał słabszego ogniwa po drugiej stronie siatki. Huknął dwa razy po prostej i bezradny był nawet słynący z dobrego przyjęcia Murek. Raz piłka ześlizgnęła się po rękach kapitana AZS-u, raz wpadła bezpośrednio w boisko, a Resovia powiększyła przewagę do bezpiecznych już rozmiarów.
Niewiele zmieniło się w trzeciej partii, która rozpoczęła się od prowadzenia Tytana 4:3. Resovia szybko zaczęła systematycznie budować przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną zeszła prowadząc 8:5, na drugą przy stanie 16:10. Trener częstochowian Marek Kardos widząc co się dzieje i mając w perspektywie sobotni mecz w Gdańsku, zdjął z boiska obu doświadczonych skrzydłowych i dał pograć znacznie młodszym Miłoszowi Hebdzie i Michałowi Kaczyńskiemu.
- Forsowanie Dawida i Krzyśka było zbyteczne - przekonywał szkoleniowiec Tytana. - Wpuściłem młodych, ale z tak grającym rywalem trudno było im wiele zwojować.
Tytan AZS - Asseco Resovia 0:3 (16:25, 19:25, 18:25) Tytan AZS: Drzyzga, Gierczyński, Wiśniewski, Janeczek, Murek, Sobala, Stańczak (libero) - Kamiński, Hunek, Hebda, Kaczyński
Asseco Resovia: Tichacek, Akchrem, Nowakowski, Grozer, Bojić, Kosok, Ignaczak (libero) - Mika.
W innych meczach: AZS Politechnika Warszawska - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (21:25, 17:25, 16:25), Jastrzębski Węgiel - Fart
Kielce 2:3 (25:21, 21:25, 25:23, 19:25, 11:15), Indykpol AZS UWM
Olsztyn - Lotos Trefl Gdańsk 1:3 (21:25, 20:25, 25:21, 20:25), Delecta
Bydgoszcz - PGE Skra Bełchatów 0:3 (31:33, 16:25, 17:25).
| 1. PGE Skra Bełchatów | 15 | 37 | 41:16 |
| 2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 15 | 34 | 38:16 |
| 3. Asseco Resovia Rzeszów | | 15 | 31 | 35:19 |
| 4. Jastrzębski Węgiel | 15 | 29 | 37:25 |
| 5. Delecta Bydgoszcz | 15 | 28 | 34:23 |
| 6. AZS Politechnika Warszawska | 15 | 17 | 28:36 |
| 7. Tytan AZS Częstochowa | 15 | 16 | 19:34 |
| 8. Fart Kielce | 15 | 15 | 23:36 |
| 9. Indykpol AZS UWM Olsztyn | 15 | 10 | 15:38 |
| 10. Lotos Trefl Gdańsk | 15 | 8 | 12:39 |
W 16 kolejce zagrają: 18.02: Lotos Trefl Gdańsk - Tytan AZS Częstochowa, PGE Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Delecta Bydgoszcz,
19.02: Asseco Resovia Rzeszów - AZS Politechnika Warszawska;
20.02: Fart Kielce - Indykpol AZS UWM Olsztyn
Powiedzieli po meczu Andrzej Kowal Asseco Resovia Rzeszów Cieszymy się, że udało nam się zrewanżować Częstochowie za porażkę z pierwszej rundy. Ważne, że wygraliśmy tutaj 3:0. Do końca rundy zasadniczej musimy walczyć nie tylko o punkty, ale także o sety bo sety też mogą decydować o ostatecznym miejscu w tabeli.
Marek Kardos trener Tytana AZS Nie podjęliśmy dzisiaj z Rzeszowem walki. Za naszą porażkę chciałbym przeprosić kibiców. Musimy walczyć na boisku, bo mecz sam się nie wygra. Musimy podjąć walkę, bo każda minuta gry, każda dodatkowa akcja z takim rywalem to dodatkowe doświadczenie dla naszych młodych zawodników. not. ak