W parkingu Polonii było w piątek bardzo tłoczno. Trener Jacek Woźniak zarządził trening, na który oprócz bydgoszczan gościnnie stawili się także żużlowcy Unibaksu - Ryan Sullivan i Wiesław Jaguś oraz wychowanek naszego klubu startujący obecnie w Orle Łódź Marcin Jędrzejewski. Byli też prawie wszyscy poloniści. Prawie, bo zabrakło dwójki Szwedów - Andreasa Jonssona i Antonio Lindbäcka. Oni w sobotę w duńskim Vojens z Polską, Danią i Wielką Brytanią walczyć będą o Drużynowy Puchar Świata. To jednak nie ich absencja, a obecność w parkingu Emila Sajfutdinowa była głównym wydarzeniem treningu. Przypomnijmy, że Rosjanin pod koniec maja złamał rękę podczas Grand Prix Czech i od tego czasu nie startował.
- Próbowałem jeździć na torze przed GP w Cardiff, ale ręka na niewiele mi pozwalała - mówił w piątek żużlowiec.
Decyzja o jego starcie w kończącym rundę zasadniczą meczu z Włókniarzem miała zapaść w niedzielę rano. Jednak już dzisiaj Sajfutdinow zapowiedział, że pomoże drużynie. - Choć ręka jeszcze boli, to czuję się coraz lepiej. Pojadę z Włókniarzem - deklarował junior Polonii.
Na torze nie było widać przerwy w startach, jaką miał Rosjanin. Jeden z liderów Polonii płynnie i przede wszystkim bardzo szybko pokonywał okrążenia.
To dobry znak dla naszej drużyny, którą czeka bardzo ważne spotkanie. Co prawda zwycięstwo nie zapewni podopiecznym Jacka Woźniaka miejsca w play-off ekstraligi, ale bydgoszczanie dzięki temu kosztem zespołu z Częstochowy opuszczą ostatnie miejsce w tabeli ekstraligi.
A to oznacza, że w play-out pierwszy mecz zostanie rozegrany pod Jasną Górą, a rewanż na stadionie przy ulicy Sportowej.
Początek niedzielnego meczu o godz. 19
Awizowane składy:
Polonia: 9. Antonio Lindbäck, 10. Denis Gizatullin, 11. Grzegorz Walasek, 12. Robert Kościecha, 13. Andreas Jonsson, 14. Szymon Woźniak, 15. Emil Sajfutdinow
Włókniarz: 1. Peter Karlsson, 2. Lewis Bridger, 3. Jonas Davidsson, 4. Sławomir Drabik, 5. Rune Holta, 6. Borys Miturski, 7. Tai Woffinden.