Sport.pl

Zły wyraz na ch..., czyli jednak Chemik

Wojciech Borakiewicz
2009-12-04 , aktualizacja: 04.12.2009 11:45
A A A Drukuj
W Łuczniczce zasiadło 6.5 tys. widzów Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Gazeta W Łuczniczce zasiadło 6.5 tys. widzów
"Chemik" to według słownika języka polskiego specjalista w dziedzinie chemii, a w Bydgoszczy - nazwa klubu sportowego. Dla oficjalnej strony internetowej Delekty to wyraz równie obrzydliwy jak słowa zaczynające się na ch..., k... i p...
Od początku grudnia na stronie internetowej www.bksch-delecta.pl wznowiło działalność kibicowskie forum. To miejsce, gdzie można wymieniać opinie na bardzo różne tematy. Pisze się o wynikach drużyny, jej zawodnikach, o dopingu na meczach. Klub ustalił oczywiście zasady wypowiadania się na forum. Nie wolno więc przeklinać, obrażać: "Kategoryczny zakaz używania słów powszechnie uznanych jako wulgarne (przykładów nie będę przedstawiał). W przypadku pojawienia się posta, w którym będą wulgarne słowa, zostanie on usunięty, a użytkownik dostanie pierwsze i ostatnie ostrzeżenie" To rzecz normalna na każdej klubowej stronie internetowej.

Delecta ma jednak zapis wyjątkowy. Taka sama kara jak za używanie słów na ch..., k... i p... grozi także za stosowanie dawnej nazwy klubu. Mówić o siatkarzach Chemika (tak się dawniej nazywała Delecta, obecnie zespół ma w nazwie głównego sponsora) więc nie wolno. Jest na to specjalny punkt w regulaminie: "Nagminne używanie (z premedytacją) starej nazwy zespołu będzie karane ostrzeżeniami, a w skrajnych przypadkach banem lub usunięciem konta" Oburzają się na to kibice. Przypomnijmy, że to drugi już spór o Chemika. Kilka tygodni temu fani zrzeszeni w klubie kibica oskarżyli działaczy Delekty, że nie pozwalają im krzyczeć "Chemik" podczas meczów. Zarząd Delekty zaprzeczył, ale zabrał KK miano oficjalnej grupy fanów wspierających siatkarzy - wytłumaczył, że przyczyną było złe zachowanie fanów.

Zapis w regulaminie forum tłumaczony jest potrzebą dbałości o markę Delecta. - Wszystkie elementy związane z działalnością drużyny siatkarzy są elementem wspierania promocji marki Delecta. Jednym z nich jest także oficjalna strona internetowa klubu. Delecta jest głównym sponsorem zespołu siatkarzy i dlatego nagminne używanie dawnej nazwy klubu nie służy promocji marki - wytłumaczyła nam Justyna Poturalska, specjalista ds. komunikacji firmy Rieber Foods Polska, która jest także administratorem strony.

Zakaz mówienia o Chemiku nie podoba się Andrzejowi Będzińskiemu, przewodniczącemu rady nadzorczej Delekty i jednocześnie prezesowi BKS Chemik. - To bezsensowne. Robi więcej szkody niż pożytku. Taki zapis jest także wbrew intencjom prezesa klubu Piotra Sieńki, szefa firmy, ale także przecież w przeszłości zawodnika BKS Chemik - mówi Będziński i deklaruje "Gazecie": - Podejmę działania, jako przewodniczący rady nadzorczej, żeby w najbliższym czasie ten zapis zniknął.

Sebastian Świderski wznowił treningi »


Podziel się