W bydgoskiej drużynie nie pojedzie dziś we Wrocławiu Andreas Jonsson. W Lotosie zabraknie w meczu z Unibaksem lidera Kennetha Bjerrego. Szwed nie wystartuje z powodu kontuzji a Duńczyk, bo klub z Gdańska zalega mu z wypłatami
Jonsson nadal zmaga się z bólem pleców po wtorkowym upadku w Elitserien i przez tydzień odpocznie od żużla.
- Nie jestem w stanie wystartować. Gdyby od tego zależało być-albo-nie-być klubu to pewnie zacisnąłbym zęby i próbował coś wykrzesać, ale nie sądzę bym w pełni kontrolował motocykl i był pożytecznym dla Polonii. Co więcej! Boję się, że mógłbym spowodować jakieś zagrożenie dla siebie i rywali. Nie podejmę tego ryzyka. Szczególnie, że pamiętam jak ciągnęła się za mną pamiętna kontuzja barku, z którą jeździłem o ligowe (i nie tylko) punkty. Daję sobie spokój ze ściganiem przez cały najbliższy tydzień, a następną imprezą na torze będzie dopiero Memoriał Jancarza w Gorzowie. Moja pełna dyspozycja będzie potrzebna zespołowi w play-off i nie zaryzykuję szansy, jaka stoi przed Polonią przez jeden mało przemyślany występ. Przepraszam tych, których zawiodłem, ale nie ma, naprawdę nie ma szans bym rywalizował na torze! - powiedział Jonsson na swojej stronie internetowej.
Brak Bjerrego stawia Lotos w sytuacji beznadziejnej. Porażka gdańszczan w Toruniu ostatecznie powoduje, że Polonia pozostaje w ekstralidze.