Przed meczem kibice w Łuczniczce zastanawiali się, czy z Fartem gospodarze uporają się równie łatwo, jak tydzień temu z AZS-em
Olsztyn. Choć trener Piotr Makowski przestrzegał przed lekceważeniem rywala, to jego podopieczni byli zdecydowanym faworytem. W dwóch pierwszych setach musieli jednak aż do końca walczyć, by potwierdzić swoją wyższość.
- Choć graliśmy na przewagi, to cały czas kontrolowaliśmy sytuację - mówił po meczu rozgrywający Delecty Michał Masny, który w piątek rozgrywał świetne spotkanie. Goście, których głośnymi krzykami co chwila mobilizował Xavier Kapfer, starali się wywalczyć w
Bydgoszczy choćby punkt. - Trzeba przyznać, że w dwóch pierwszych partiach naprawdę grali bardzo mądrze taktycznie - chwalił przyjezdnych trener Makowski. Kielczanie po meczu byli jednak załamani. - Kolejne spotkanie, w których poszczególne sety przegrywamy w końcówkach. Doskonale wiedzieliśmy, z kim przyjdzie się nam dziś mierzyć. Ale przecież nie przyjechaliśmy się tu poddać bez walki. Niestety w pierwszej odsłonie popełniliśmy dziewięć błędów własnych. I przegraliśmy go na własne życzenie - mówił środkowy Farta Grzegorz Kokociński.
Wyrównana walka toczyła się przez dwie pierwsze odsłony. W trzeciej bydgoszczanie znokautowali rywala. - Odskoczyli nam na kilka punktów, a my nie potrafiliśmy już tego zniwelować - dodał Kokociński.
Delecta grała na luzie, a poszczególne akcje wywoływały aplauz na widowni. Zrezygnowani goście popełniali proste błędy, marząc o tym, by mecz zakończył się jak najszybciej.
Już w środę przed bydgoszczanami znacznie trudniejsze zadanie. W Łuczniczce nasz zespół zmierzy się z mistrzem Polski Skrą Bełchatów. Wygrana w tym meczu byłaby sensacją.
Delecta - Fart 3:0 (25:23, 25:23, 25:13) Delecta : Antiga 17 pkt, Wrona 12, Konarski 19, Siltala 14, Jurkiewicz 3, Masny 2, Dębiec (libero) oraz Gradowski, Wika, Lipiński.
Fart: Kozłowski, Buszek 8, Zniszczoł 8, Jungiewicz 5, Kapfer 14, Kokociński 6, Żurek (libero) Nilsson 3, Pujol 1, Pawliński, Kamiński.
Pozostałe spotkania 14. kolejki PlusLigi odbędą się w sobotę